@gonzo91: burgery chyba traktują karty kredytowe jak jakiś znak statusu społecznego. Ja mam kartę kredytową, bo muszę ją mieć, żeby mi bank mniejsze raty za mieszkanie dawał, tak to mi bez różnicy czy płacę kredytową, czy debetową. Z kredytową jest o tyle więcej zachodu, że trzeba ją spłacać co miesiąc, żeby odsetek nie naliczało.
W USA to chyba tak nie działa, karta kredytowa to coś, co musisz mieć jak cos
@nie_umiem_inwestowa mamy kompletnie inną "kulturę" w Polsce jeżeli chodzi o używania kredytów i karty kredytowej. W Anglii używają podobnie kredytówek jak w USA, czyli jest to jakiś mus wręcz, kiedy w Polsce robimy często wszystko żeby ich nie musieć używać. Per Gemini: 1. Budowanie wiarygodności (Credit Score) USA: Posiadanie i aktywne używanie kart kredytowych jest niezbędne, aby zbudować tzw. Credit Score (wynik kredytowy). Bez dobrej historii kredytowej w USA trudno wynająć mieszkanie, założyć
Zarząd JSW w obliczu bankructwa rozsądnie proponuje obcięcie dodatków, premii, godzin nadliczbowych bez ruszania poziomu wynagrodzenia podstawowego załodze. Słychać spory kwik. Załoga oczywiście nie wyraża zgody, używając kuriozalnych argumentów. Oto kilka: -Niech zjadą na dół i zobaczą jaka to robota - odpowiadam: to nie jest praca przymusowa -Oni się zatrudnili do tej pracy ze względu na te dodatki - odpowiadam: nauczcie się w końcu, że zgodnie z zasadami rynkowi premie i dodatki są
@gorzki99: Ale ja wam nie odmawiam flapsa. To, że mieliście więcej % a przyszły kiepskie czasy i pracodawca tnie to do minimum to normalna praktyka. Ale dla was to niedopuszczalne.
Budżetówka musi być - nie wyobrażam sobie państwa bez szkół, urzędów, szpitali. To nie ma przynosić zysku, to ma regulować pracę państwa. Kopalnie węgla to nie budżetówka. Z resztą przecież dumnie zawsze mówicie - jesteście spółką akcyjną. Nie rozumiem tego
Rozglądałem się za większym mieszkaniem ale patrząc na realia to nie myślalem że to powiem ale jesteśmy gdzieś między Bańką a Abstrakcją xD. Sam kupowałem moje mieszkanie na przełomie 2019/2020 i kupowałem wtedy jak pisało się na Wykopie na szczycie bańki. Mieszkanie wtedy kosztowało 4200/m2 i było to wtedy bardzo drogo. Kupowałem 36m2 gdzie to jest 2 pokoje i balkon no i kuchnia oddzielna. Mieszkam w mieście obok Katowic gdzie w sumie
@Plecakowicz: rynek jest na etapie deluzji. Ulica i boomerzy przespali moment kiedy rynek spadl o 30% wzgledem gorki w 2024 i jeszcze nie schodza z ceny, wola placic za ogloszenie i szukac jelenia. Wszyscy mysla ze milenialsi wydadza ciezko zarobione 1mln pln w klite z prl do pełnego remontu. Rekiny i biznesmeni dawno wyszli z nieruchomosci do zlota/akcji/srebra/za granice. Na rynku zostali fliperzy boomerzy i pare mlodych osob szukajacych czegos
Co prawda w komentarzu obiecałem zawołać za rok, ale główny wpis mówił o wołaniu w przypadku kary a warunek nie został spełniony, więc mam czyste sumienie, a fakt, że wołam po ponad 4 latach jest w tym wypadku nawet na korzyść, bo im więcej minęło, tym większe prawdopodobieństwo, że
7 lat związku, zaręczyny, plany kupna wspólnego mieszkania i małżeństwa. Na początku grudnia był dziwny okres, obrażanie się bez powodu, gadanie o tej mitycznej "przestrzeni", awantury o nic, ale nagle z dnia na dzień wszystko się poprawiło, jakby znowu związek miał tydzień i były motyle w brzuchu.
To nie motyle, a przestrzeń znalazła sobie w spodniach "przyjaciela" a do mnie zaczęła się ponownie zbliżać bo ten ją po wszystkim
@Lukardio: Co oznacza że trzeba poprawić sytuację rynku pracy w Polsce powiatowej, na co się nie zapowiada, bo ani firmy nie są chętne na tworzenie tam miejsc pracy, ani rząd nie ma jakiejś taktyki aby sytuacje poprawić
Ludzie nie założą w obecnych czasach rodziny w 40m mieszkaniach za 600 tys zł
@Lukardio: tylko największa dzietność jest na przedmieściach dużych miast - 1,6, tymczasem w małych i średnich miastach gdzie m2 kosztuje 3,5-5,5 tys. zł masz dzietność na poziomie ~1
widzisz, sporo synów i cór tej ziemi jest na tyle tępa, sfrustrowana i zmanipulowana że nie jest w stanie pojąć że interes Polski to wspierać skorumpowaną i często niewdzięczną Ukrainę.
czysty pragmatyzm za tym przemawia. Ale dla wielu ludzi to za trudne do przyjęcia. Bo WOOOOŁŁŁYYYŃ BANDERA ROZUMIESZ, FLAGI NA UKRAINIE!!
W życiu bym auta na ulicy nie zostawił bo bym się bał że coś rozwalą bo tylu głąbów po ulichach jeździ, ja to nawet pod mc zostawiam tak żebym widział czy ktoś nie obija. Victim blaming nie zawsze jest bezpodstawny, samemu się czasami do czegoś przyczyniamy a potem pretensje że jakiś bezmózg coś zrobił. Nauczka i tyle. Niech się inni uczą na błędach.
@eugeniusz_geniusz: najlepsze, że gość coś pisał o możliwości rozpoczęcia kursu na nawigatora w sytuacji, gdy w rzeczywistości był cieciem od noszenia bagaży i to jeszcze zatrudniony w zewnętrznej firmie
#gielda
źródło: image
PobierzW USA to chyba tak nie działa, karta kredytowa to coś, co musisz mieć jak cos
Per Gemini:
1. Budowanie wiarygodności (Credit Score)
USA: Posiadanie i aktywne używanie kart kredytowych jest niezbędne, aby zbudować tzw. Credit Score (wynik kredytowy). Bez dobrej historii kredytowej w USA trudno wynająć mieszkanie, założyć