TL;DR Tradycyjnie: kolejny zbiór - kolejne #rozdajo zestawu degustacyjnego #chilizgobim W środku każdej paczki co najmniej 45 różnych odmian papryczek z pełnej skali ostrości od lekko ostrych do superhotów. Do tego galeria zdjęć do rozpoznawania odmian. Losowanie wśród wszystkich plusujących w niedzielę wieczorem. Tym razem zestawy będą “średnio” bardziej ostre niż poprzednie, bo doszło mi sporo superhotów, które ostatnio były jeszcze zielone.
Te cienkie to coś zbliżonego do najzwyklejszego Cayenne - powinny być lekko ostre. Te grube to może być coś słodkiego np. Sweet Banana. Obie odmiany są powszechnie spotykane w supermarketach.
Jest tu ktoś kto porzucił #budownictwo i przebranżowił się?
Powoli mam dość tej branży. Każdy dzień to cierpienie, że lata nauki, znoszenie humorów wykładowców nierzadko zachaczajacych o sadyzm dają mi po zrobieniu uprawnień jakieś śmieszne pieniądze. Czuję się oszukany. Tylko przez kogo? Chyba samego siebie.
Nie mam pomysłu na siebie. Zbliżam się do #wykop30plus a nie stać mnie na średniej klasy auto. Czuję że życie mi ucieka. Nigdzie
@mizabud Kurde zawsze myślałem, że koledzy, którzy pracują jako projektanci (a przynajmniej ci na działalności gosp.) zarabiają sporo więcej zwłaszcza po kilku latach doświadczenia.
Ten stół to już raczej znacie, ale tym razem jest na nim sporo nowych odmian :)
To w tym sezonie pierwsze większe podebranie dojrzałych chili z mojej uprawy. Całość zapakowałem w zestawy degustacyjne po 42 różne odmiany w każdym i część z nich już poleciała także do Mirków z wykopu :)
Posklejałem swoje trasy z mojego 39 dniowego szlajania się z sakwami po Polsce, żeby sobie podliczyć ile tego łącznie się nazbierało. No to ze Stravy wyszło dokładnie 1964 km, ale biorąc pod uwagę, że zdarzało mi się zapominać wyłączyć pauzę albo w ogóle włączyć aktywność na zegarku to 2k pękło jak nic :) Część samotnie, część z dziewczyną, ale stwierdzam, że niezależnie od składu takie zwiedzanie
@Italodisco Tak. IMHO produkty Ortlieb mają jednak wyższą jakość niż konkurencja. Nawet tak w rękach jakoś lepiej je czuję.
Pod ramą ma zwijane zamknięcie. Zamówiłem obie i zwijaną, i z zamkiem. Obejrzałem i stwierdziłem, że bardziej ufam wodoszczelności zwijania, a że miałem mieć tam powerbanki to była to najważniejsza kwestia. Sprawdziła się bardzo dobrze. Jedyna wada to to, że bardzo się brudzi, gdy np. oprze się rower o drzewo czy słup.
@Italodisco Nie mogę na przód normalnych sakw, bo nie mam mocowań. Na przedzie zamontowałem małe sakwy na obejmach, ale one mają do 3 kg ładowności. Tak na kokpicie też Ortlieb Fuel Pack z zamknięciem na magnesy. Zmieniałem na nią przed wyjazdem, bo miałem Topeaka, który wymagał zamocowania też do mostka, a w mostek chciałem wkręcić uchwyt na telefon. Więc musiałem znaleźć coś na ramę co trzyma się dobrze na samych dwóch
Kibluję w tym tygodniu w mieście i zachciało mi się pomidorów, kupiłem kilka sztuk w Biedronce, ale okazały się niejadalne. Szybka wiadomość do brata i następnego dnia odebrałem z paczkomatu paczkę takich cudów (。◕‿‿◕。)
@seniorwykopek Mam jeden z większych bazarów w Warszawie pod samym blokiem. 95 procent warzyw i owoców jest z Bronisz. Najczęściej dokładnie takiej samej prowiniencji co warzywa w sklepach. Odmian nietowarowych, które są najsmaczniejsze, praktycznie nie da się kupić w powszechnym handlu. W tym roku jedną z moich ulubionych odmian jest Rebel Starfighter Prime. Nigdy nie widziałem go w sprzedaży.
@Anoniemamowy Nie mówię o warzywach tylko konkretnie o pomidorach. No moim zdaniem, gdy spróbuje się dobrych pomidorów to te podstawowe towarowe odmiany po prostu przestają smakować. Nie mają słodyczy, tekstury ani intensywnego pomidorowego smaku.
@gobi12: To ja sie wypowiem jako typ który sobie postanowił spróbować wszystkich zunpek hińskich jakie istnieją ( ͡°͜ʖ͡°) Fakt, ta najostrzejsza jaką jadłem, x3 nie próbowałem, kapie z nosa, pot sie leje ale do zjedzenia habanero bym jej nie porównał. Typowa zupka żeby zjeść dla testu czy da sie to zjeść, makaron spoko ale jak dla mnie budlaki mają w
@gobi12 dla mnie to jest złoto. Upodobałem sobie carbonarę i ciągle do niej wracam. 3x dopiero wchodzi do nas do sklepów, więc pewnie niedługo będzie można stestować ( ͡º͜ʖ͡º)
- U nich jedna firma uprawia setki tysięcy hektarów. To gigantyczne agroholdingi, z którymi nie jesteśmy w stanie konkurować - skarżył się WP Roman Kondrów, rolnik z Podkarpacia i jeden z przedstawicieli ruchu "Oszukana Wieś".
@Pavulon12345: Jasne, jasne. Najlepiej jakiemuś holdingowi o pomieszanej proweniencji i skończy się to jak z magazynami gazu w Niemczech, które okazały się być w rękach Gazpromu. Konsolidacja rolnictwa w PL musi być mocno pilnowana i kontrolowana, bo nie możemy sobie nijak pozwolić na to, żeby ta branża wpadła w niepowołane łapy. Mamy gigantyczny sukces ostatnich 35 lat w postaci naszych spółdzielni mleczarskich (często z rolnikami na 10, 15 ha)
( ͡°ʖ̯͡°) 5 litrów leczo tylko dla mnie, bo w ostatnim kroku robienia przypadkiem trochę za dużo mojej wędzonej ostrej papryki mi się sypnęło do gara i teraz nikt oprócz mnie tego nie tknie (ꖘ‸ꖘ) dobrze, że lubię leczo ( ͡º͜ʖ͡º)
Według nieoficjalnych danych dostarczonych przez RMF24, 1/3 ukraińskiego zboża zawierała w sobie szkodliwe substancje dla zdrowia. Dane pokazujące ile zboża wjechało do Polski i w jakiej skali są zapełnione polskie magazyny, szokują.
@DinguMkembe: Nie chodzi tylko o nawozy, ale też środki ochrony roślin. Idąc dalej chodzi o praktyki rolnicze, które nasi rolnicy muszą wykonywać (nawożenie w określonych terminach itd. itd.), bo są korzystne dla środowiska, ale niewygodne i drogie dla produkcji rolniczej.
@DinguMkembe: Gigantycznej. Takiej, której nie wyrównują unijne dopłaty do uprawy. W procentach nikt Ci nie powie, ale wartość jest na tyle duża, że czyni nasze produkty zupełnie niekonkurencyjnymi cenowo.
@DinguMkembe: Dobrze masz - koszt nawozów w PL (wiosna 2023) to równowartość około 3 t zboża na ha. Przy zbiorze powiedzmy 6-7 ton pszenicy z ha to już łatwo wyliczysz procent.
@voot: Plus tam jest szlak rowerowy (jak widać na zdjęciu ze StreetView), więc na wszystkich aplikacjach (mapy.cz, locus itd.) będzie się wyświetlać, że jedzie po "szlaku rowerowym", gdzie u nas w kraju najczęściej "szlak rowerowy" niestety często jest puszczony po prostu wspólną jezdnią. To plus idealnie odcięty asfalt mogło z łatwością spowodować, że gość mimo braku oznakowania myślał, że jedzie DDR albo pasem rowerowym. Zwłaszcza, że u nas często na
@t4il: Pewnie to samo co Ci wszyscy kierowcy samochodów, którzy wjeżdżają na ekspresówkę/autostradę pod prąd i potrafią jeszcze trochę km przejechać zanim się w kogoś wbiją na pełnej prędkości.
@Misiopysioo: Ja po prostu twierdzę, że on po prostu myślał (albo właśnie nie myślał nad tym), że jedzie wydzielonym pasem (inny kolor asfaltu) i dopiero konfrontacja z autem go wybudziła i coś tam paplał o poboczu na szybko.