Jak to jest, że mieszkam w mieście w którym już przed 2022 przebywało mnóstwo Ukraińców, a nigdy nie miałem z obywatelami tego kraju żadnej negatywnej sytuacji, nie byłem świadkiem 'panoszenia się' ani 'roszczeniowości', a o UPA to słyszę tylko w internecie od prawackich trolli. Mam wrażenie, że żyje w jakiejś alternatywnej rzeczywistości do połowy kraju, nastroje są takie, że jakby pojawiło się na to społeczne przyzwolenie to by im tu Polacy zgotowali

NowyTonyHawkTylkoZeRapowy







































