W sumie od dzieciaka odkąd interesuję się piłką takie stare pryki jak Borek pieprzą o tych wielkich generacjach Brazylii i robią z nich naród mundialowych wybrańców którzy idą po kolejne "gwiazdki", a ja jeszcze nigdy jak żyję nie widziałem na własne oczy ich sukcesu na tym turnieju i
W sumie od dzieciaka odkąd interesuję się piłką takie stare pryki jak Borek pieprzą o tych wielkich generacjach Brazylii i robią z nich naród mundialowych wybrańców którzy idą po kolejne "gwiazdki", a ja jeszcze nigdy jak żyję nie widziałem na własne oczy ich sukcesu na tym turnieju i














Człowiek kibicuje, cieszy się z tego, że przeszli dalej. Ale czuje takie polaczkowe uczucie zazdrości, że my jako naród nigdy czegoś takiego nie doświadczymy. Dla nas jest brak mundialu, a jak już się dostaną to jest jeszcze gorzej i spektakularne w-------e.
Jeszcze po wygranym meczu potrafią się bawić w intrygujący sposób, a nie tylko chlać wódę i drzeć się "Nic się nie stało", albo "Już za 4 lata"...
Też