@johny-kowalski: Inspirowałem się Master chefem. W jednym z odcinków uczestnicy mieli szkolenie w Akademi inspiracji makro, gdzie szef który uczył uczestników podawał to w bardzo podobny sposób. Bardzo spodobało mi się wizualnie ten sposób podania i chciałem skopiować
@pasta_alla_carbonara: prawda byczku. Ciapało się to trochę. Chciałem po prostu spróbować czegoś innego, suma sumarum nie było źle. Z tą polentą vel mamałyga to w sumie nie przyszło mi do głowy, spróbuję.
@Bord: W dużych miastach makro (dostawy 3x świeżych ryb w tygodniu, pytasz sprzedawcę w jakie dni dostawa i bierzesz w pierwszy). Mają ogromy przemiał ryb przez to nie leżą długo (na bank Kraków, miałem szkolenie z znajomości ryb tam i personal przykuwa ogromna uwagę to tego co sprzedają). Poza tym selgros (we Wrocławiu 5x w tyg dostawa ryb), inne sklepy rybne - z tym że ryba musi być 100% świeża
Selgros jest już dostępny dla osób prywatnych. Sklepów rybnych niestety nie doradzę, nie znam na tyle żeby jakikolwiek polecić. Warto jednak wybierać miejsca, które nie kryją kiedy ryba przyjechała do sklepu i mają ogromny przemiał - wtedy towar nie leży długo i ciągle dojeżdża świeży. Tuńczyk jest w selgrosie 7 dni w tygodniu
@Kremufka2137: Pewnie, nie twierdzę że w lidlu jest zły, sam go jadłem dziesiątki razy. Niestety tuńczyka widziałem w lidlu tylko raz. Pstrąg/łosoś jest zawsze
@Kremufka2137: O, spoko. Zwrócę uwagę. Dzięki. W NL jest największy port rybny z którego potem ryby trafiają do sklepów w europie środkowej, m.in też do Makro. Stąd też pewnie ogromny wybór ryb i owoców morza u Ciebie.
@wykopowy_brukselek: 90% caputo Manitoba oto, 10% caputo integrale. Sprzedawać ciężko, ale może w tym roku wystawię parę chlebków na WOŚP dla ludzi na osiedlu
Po powrocie z Porto, po prostu musiałem spróbować je odtworzyć. Ogólnie byłem bardzo miło zaskoczony mnogością wyśmienitych wypieków w kawiarniach i cukierniach.
@lordsiu: Tak. Byłem bardzo zadowolony. Niestety trochę oszukałem i skorzystałem z kupnego ciasta francuskiego. Mam jednak w planach na jesień spróbować przygotować swoje.
@naniex3: jak wspomniałem, robiłem z kupnego ciasta francuskiego. Mam jednak w planach w najbliższych tygodniach zrobić ze swojego; podzielę się wówczas jak wyszło
@Drake1: Jest tak dlatego, ponieważ Włosi przywiązują dużą wagę do jedzenia, ponieważ traktują je nie tylko jako źródło energii, ale przede wszystkim jako sposób na celebrację życia, więzi rodzinnych i tradycji. Jedzenie to dla nich kultura, historia i sposób wyrażania emocji. Ciężko jest to porównywać do naszej kultury jedzenia, gdzie w wielu kręgach je się tylko po to, żeby się najeść. Nie mówię że jest to reguła, ale jednak dla
@JamaloV8: to myślę że warto się dokształcić trochę, bo kultura Włoch jest bardzo bogata, a kuchnia to tylko jeden z jej elementów. Wszystko łączy się w całość, jest wypadkowa lat, podbojów, wpływów, zapożyczeń z regionów. To, ze zna się temat powierzchownie, nie znaczy że trzeba być ignorantem
@Megasuper: wytarcia na piętach wskazują, że za słabo wiązałeś buty. But powinien być tak zawiązany, aby pieta nie ruszała się. Często buty mają dodatkowe dziurki na sznurówki wyżej
@Sylwiusz89: Nie wymyśliłem sobie tego. Też przecierały mi się buty na piętach, ale zamiast wyrzucać, zanosiłem do szewca. Szewc za 30-40zl wszywa nową piętę w środku (często ze skóry), dzięki czemu buty dostają drugie życie. Szewc zwrócił mi uwagę na wiązanie i faktycznie, odkąd mocniej wiążę buty, to nie przecierają mi się na piętach wcale, a kiedyś wszystkie.
@Sylwiusz89: Tak. Zgadzam się z tobą. W gownianych butach to lepiej sobie darować. Ale np mem merelle do chodzenia w góry za 600zl, w których opłacało się to robić. Mam te buty już 8 lat i po wszyciu pięty służą dalej, w ogóle nie będąc zmęczone
@wychodzezprzegrywu91: Spróbuj sobie pomyśleć, że to nie jest tak daleko. Jeden samolot lub 12h w aucie i jesteś z powrotem w domu. Zawsze możesz wrócić, świat się nie kończy
#gotujzwykopem
źródło: IMG_5398
Pobierz