@Zulf: Bez problemu. Wystarczy iść w głąb Medyny. Kupowałem talerze, krótki smalltalk skąd jestem. Po usłyszeniu że z Polski, dyskusja przeszła na temat Lewandowskiego. Później podpytałem na odchodne dyskretnie, czy ma jakiś haszyk albo kogoś kto by przyniósł. Zawołał kogoś z uliczki, ktoś zadzwonił do kogoś, przyszedł gość. Chciał mnie ciągnąć wgłąb jeszcze bardziej, powiedziałem że nigdzie z nim nie idę i albo przynosi tu „big one” za 30€ albo
@depay: uważaj bo mi kiedyś była laska tyłek uratowała. Okazało się, że lokalni byli w zmowie z policją. Chodziło o to, żebyś poszedł w ciemną uliczkę po towar i nagle zjawiali się policjanci. W tym momencie masz do wyboru kilkaset czy nawet 1000 euro lub więzienie. Pewnie się dzielili łupem na końcu i zdecydowanie było to bardziej opłacalne niż kostka haszu. Ona stała z boku i dostrzegła kiwanie głową do
@srogi_grzyb: wynika to tylko i wyłącznie z tego że nie znam polskiej nazwy. Próbowałem nawet teraz znaleźć ale nawet polskie przepisy tak to nazywają.
@depay: po co wklejasz takie foty? Zaraz się zbiegną krytycy Łykopowi i będzie płacz! Co to za porcja? Jesteś dziewczynką? Huop się nie naje!! To się je czy ogląda!! ლ(ಠ_ಠლ)
@JajkaNieMajaBialek: tak naprawdę to karmelizowana czerwona cebula, wiśnie, ocet balsamiczny, nasiona kolendry i cynamon. Drugiego zrobiłem z sosem z fermentowanego czosnku i jogurtu z cytryną. Dziwne połączenia ale próbuje czegoś nowego. Ten ze zdjęcia całkiem całkiem
źródło: IMG_7717
Pobierz