Samorząd lekarski proponuje wprowadzenie limitu 78 godzin pracy tygodniowo niezależnie od formy zatrudnienia. 78 godzin tygodniowo to jest absolutny maks, w którym powinien pracować lekarz - powiedział.
Jankowski argumentował, że natychmiastowe ograniczenie pracy do 40 godzin tygodniowo mogłoby doprowadzić do zamknięcia wielu oddziałów szpitalnych z powodu braków kadrowych. Gdybyśmy dzisiaj powiedzieli: lekarzu, 40 godzin i nic więcej, to zamknęlibyśmy wiele szpitali powiatowych - dodał.
@abwgd: Bo lekarzy nie brakuje tylko są niedobory na prowincjach. I są idiotycznie wycenione procedury przez co jedni lekarze zarabiają 200 tys a inni 10 tys i te oddziały z najniższymi zarobkami są najczęściej deficytowe. Dla przykładu: w chirurgii stomatologicznej usunięcie zęba jednokorzniowego jest tak samo wycenione jak wymiana opatrunku przy usuwaniu szwów którą zajmuje minutę, a nacięcie ropnia jest słabiej wycenione niż dwa poprzednie
Szanowni Państwo, afera służby zdrowia pogrąża Tuska i jego ekipę w sposób fatalny. Jedynym wyjściem z sytuacji jakie zna Tusk jest wytoczenie najcięższych dział czyli znalezienie afery jeszcze większej która to przykryje. Spodziewajmy się w najbliższych dniach wiadomości niebywałych i fantastycznych. #lekarz100k
#lekarz100k Ten Kacprzyk to rozumem nie grzeszy. Jak się robi wały to najlepiej z boku stać, a chłop się na każdym kroku afiszował. Poza sobą jeszcze sporo innych osób pociągnie na dno. Geniusz zbrodni
#lekarz Czemu jest limit na studia lotnicze? Trzeba zdjąć limit to wtedy loty do ameryki będą po 200zl Znieśmy limity na szkolenie drogowców. Jak będziemy mieli 100000 więcej drogowców to będziemy w rok mieli więcej kilometrów autostrad niż Niemcy
W tem sposób Naczelna Izna Lekarska kłamie, że kształci dużo lekarzy. To powoduje że lekarzy brakuje, a stawki rzędu 100k miesięcznie będziemy niedługo wspominać z utęsknieniem...
Czy może mi ktoś odpowiedzieć dlaczego nie ma limitów na zawód murarza albo kierowcy? Ministerstwo zdrowia robi sobie jaja a partia Tuska ewidentnie nie chce rządzić w przyszłej kadencji.
@Merkowsky: Czyli chcesz tysiące niewykwalifikowanych lekarzy na rynek wpuści którzy się będą uczyć jak w podstawówce z książek. Już teraz nie ma gdzie ich uczyć i często jeden pacjent jest po kilkanaście razy osłuchiwany i robiony mu wywiad bo tyle jest grup. Kolejki są nie przez to, że brakuje lekarzy tylko NFZ nierozsądnie wydaje pieniądze. W mojej poradni punkty kończą się gdzieś w październiku. Jak masz 10kg mąki to nie
Nie chcemy, by w imię transparentności poświęcane były dane wrażliwe. Uważamy, że dzisiaj zaczyna się od lekarzy, a za chwilę rząd będzie chciał sięgnąć po dane dotyczące innych zawodów. Lekarz na etacie powinien zarabiać 3 średnie krajowe. Lekarzy jest za dużo dlatego mają pracować ponad 300 go
@MichuB: W polskich warunkach to będzie lincz. W Polsce jest taka mentalność, że jak ci jest źle to spieszą z pomocą, ale jak ci coś się udało to ci nie wybaczą. Mój sąsiad sobie auto ostatnio kupił i mu z drugiej strony sąsiad w nocy gwoździe pod koła rzucał. Jeszcze mu potrzeba wiedzieć ile zarabia, na co choruje to będzie w pełni szczęśliwy. To jest pomysł który się nie sprawdzi
@MichuB: Najpierw zmienić trzeba mentalność, a potem przepisy. U nich to może jakąś funkcję spełnia u nas tylko karmienie zawiści. Po co komuś wiedzieć ile kto zarabia naokoło niego. Co innego w budżetówce, bo to nasze wspólne pieniądze
To nie żart. Ministerstwo Zdrowia wyhamowuje tempo rozwoju studiów lekarskich. Resort nie planuje już ani dalszego zwiększania liczby miejsc, ani nowych kierunków. W kolejnych latach limity mogą nawet zacząć spadać. "Nie ma potrzeby". Czy przyjdzie nam umierać w kolejkach do lekarzy milionerów?
@xpear: Nie ma możliwości szkoleniowych. Nie ma po prostu infrastruktury do tego. Dlaczego na Politechnice Rzeszowskiej na pilotaż jest kilkanaście miejsc na roku a nie 250?
Kolejki nie są przez to, że brakuje personelu tylko są limity na procedury. Co to za różnica czy 1 lekarz będzie robił endoprotezę 2 razy w miesiącu czy 2 1 raz w miesiącu. W żaden sposób to nie usprawni kolejek. Tak samo drogi w Polsce nie powstają wszędzie gdzie by się przydały z powodu braku drogowców tylko po prostu budżet nie przewiduje takiej ilości
@wanderlust00: To zupełnie nie jest tak. Szpital nie wycenia procedur. Procedury mają z góry ustaloną liczbę punktów i NFZ płaci za te punkty. Wycena punktu wacha się od województwa, ale to nie jest tak, że Są to jakiej gigantyczne różnice. Błąd podstawowy jest taki, że te procedury są absurdalnie wycenione. Podam ze swojej działki przykład. Leczenie największego ubytku zęba NFZ , który robi się nawet godzinę, wycenia na 72 pkt
@wanderlust00: Nie przepłacają tylko to jest pokłosie złych wycen. Lekarz zarabiający setki tysięcy zarabia na szpital, a na internie jest wieczny problem z personelem i stratą.
Jak to jest, że starsza pani w warzywniaku musi mieć kasę fiskalną i sama wszystko liczyć tracąc czas i pieniądz, a dla lekarzy wprowadzenie kas to metafizyka i coś co rzekomo zniszczy ich biznes, stanie się nieopłacalny? #lekarz #dzialalnoscgospodarcza #firma
W mediach na wszystkie sposoby odmieniane jest nazwisko Kacprzyka, tymczasem Koalicja Obywatelska w nowym sondażu... wciąż prowadzi i nawet zwiększa poparcie. Najnowsze badanie Instytutu Badań Pollster sugeruje, że na razie formacja Tuska nie płaci politycznej ceny za skandal w Szpitalu Południowym
Może dlatego, że coś o tym w mediach mówią i coś robią, nie udają że nic się nią stało. Za PiSu była tępa propaganda w telewizji i zamiatanie pod dywan wszystkiego
Dwie trzecie Polaków jest za jawnością wszystkich wynagrodzeń lekarzy finansowanych ze środków publicznych wynika z najnowszego sondażu UCE Research. Przeciwnicy ujawnienia zarobków medyków stanowią bardzo niewielki odsetek
@jeden_z_gapiow: Tylko, że takie coś można łatwo zawetować. Bo może być problem z konstytucyjnością przepisu. To jest jawna nierówność wobec prawa, bo narzuca jednej grupie jakiś obowiązek mimo że są ludzie którzy wykonują inny zawód mają taki sam stosunek pracy. Ja się domyślam, że w Polsce nie takie cuda przechodziły, ale to jest pomysł jak z bananowej republiki
@Krzewiciel_prawdy: Rozumiem, że zarobki z budżetu powinny być jawne, bo to wspólne pieniądze i warto wiedzieć co się z nimi dzieje. Ale jakim prawem mój sąsiad ma wiedzieć ile zarabiam? Na co mu to? Żeby jakieś łatki przypinać? Ludzie w Polsce mają takiego jobla na punkcie zarobków, że to by wojnę domową wywołało. Mnie np. interesuje na co sąsiad jest chory, a on mi chce powiedzieć to może ustawę wprowadźmy
Rząd Donalda Tuska planuje wprowadzić wyższą opłatę za tak zwane małpki, czyli małe butelki z alkoholem. Oficjalnie ma to być element walki z alkoholizmem Polaków. A nieoficjalnie? To może być próba zwiększenia wpływów do budżetu państwa, który jak wynika z danych jest w coraz gorszej kondycji.
I bardzo dobrze. Małpka to produkt skierowany do alkoholików żeby strzelić banie z rana przed robotą i w-----ć butelkę w krzaki, i ukrywać problem z alkoholem. Niech kupi pół litra w zamian, n-----e się że dwa razy w pracy, w domu go nakryją i przez terapię szokową może coś go oświacie. Małpka to chory produkt który służy tylko do pielęgnowania nałogu
@Cztero0404: Nie znam nikogo kto by kupował małpkę na spróbowanie. Jak się coś chciało próbować to się ze znajomymi kupowało pół litra i było wiadomo czy dobre.
Zamiast obniżek pensji to podwyżki! Mimo najwyższych zarobków netto w europie lekarzy. Od 1 lipca ich pensje jeszcze wzrosną w artykule minimalne zasadnicze pensje bez dodatków typu dyżury na UoP. Czy idzie za tym poprawa usług i specjalista dostępny od ręki?
Bartosiak u Rymanowskiego o pragmatycznym podejściu do polityki historycznej w kontekście interesów bieżących - na którego to, pragmatycznego podejścia, głęboki deficyt cierpi duża część polskiego społeczeństwa.
@Polski_Partyzant: Nie, sukcesem byłoby wynegocjowanie specjalnych warunków dla polskiej mniejszości i polskich firm. Muzeum to nic nie znaczący symbol który nic realnego nie daje, to jest właśnie to o czym Bartosiak mówił
https://www.rmf24.pl/fakty/news-afera-w-szpitalu-poludniowym-zglaszaja-sie-lekarze-bali-sie-,nIdn,1007717
Który z wykopowych lekarzyków jest w stanie wyjaśnić ten dualizm,
I są idiotycznie wycenione procedury przez co jedni lekarze zarabiają 200 tys a inni 10 tys i te oddziały z najniższymi zarobkami są najczęściej deficytowe.
Dla przykładu: w chirurgii stomatologicznej usunięcie zęba jednokorzniowego jest tak samo wycenione jak wymiana opatrunku przy usuwaniu szwów którą zajmuje minutę, a nacięcie ropnia jest słabiej wycenione niż dwa poprzednie