Nie mogę spać bo dalej mam w głowie ojca alkoholika przez którego nie mogłem spać spokojnie za dzieciaka. Śpię po 2/3 godziny na dobę od 20 lat, a od 12 grudnia 2024 nie byłem na dworze. Jestem poschizowany 24/h wydaje mi się że wszędzie poza moim pokojem czeka na mnie niebezpieczeństwo. Nie umiem już praktycznie mówić, jedyne słowo jakie używam to "dzieki" gdy dostawca przywiezie mi zakupy. Gdybym miał teraz wyjść z

WyczerpanyEmocjonalnie
