#kemping
#informatyka
Czołgiem. Szukam stacji ładowania, takiego wielkiego powerbanka. Takiego, który przez conajmniej pięć, sześć dni będzie miał w sobie tyle prądu żeby ładować smartfony, sztuk dwa albo trzy, i zasiłki jakieś drobne rzeczy typu wiatrak na usb do wentylowania namiotu. Widzę że są w różnych cenach, i z różna mocą maksymalna, i pojemnością. Raczej nie będę do niego podłączał czajnika elektrycznego :) ale fajnie

















Wyobraźcie sobie sytuację Mikołajki, zwykły, spokojny cmentarz i mały kranik, z którego starsze panie biorą wodę, żeby podlać chryzantemy na grobie dziadka. I nagle na ten cmentarz zjeżdża... polska elita karawaningu. Prawdziwi nomadzi, odkrywcy i wielcy podróżnicy w swoich błyszczących kamperach za marne 200-300 koła.
Po co przyjechali? Zadumać się nad ulotnością życia? Skądże! Znaleźli wpis na grupce i zrobili sobie z cmentarnego kranika darmowy pit-stop, żeby
źródło: 30418
PobierzPrzyznaję się, że zdarzało mi się ładować 5-litrowy baniak, jak była potrzeba i jak znalazłem 'miejską kranówkę' dostępną w miejscu publicznym (zazwyczaj są to niebieskie krany, albo ujęcie wody oligoceńskiej). Z reguły