@Mega_Smieszek:
Tak! Wychowałem się na poddaszu domu-klocka postawionego przez dziadka w latach '50, z rodzicami mieszkaliśmy na tym poddaszu a dziadkowie na parterze. Od palącego słońca dzieliła nas tylko warstwa papy, desek, 10 cm powietrza i pomalowana dykta, która była sufitem. Latem nawet w nocy było tam prawie 30℃.
Teraz jestem właścicielem stuletniego "poniemieckiego" domu na Mazurach po lekkiej termomodernizacji i może nie jest tak tragicznie ale też szału nie
Tak! Wychowałem się na poddaszu domu-klocka postawionego przez dziadka w latach '50, z rodzicami mieszkaliśmy na tym poddaszu a dziadkowie na parterze. Od palącego słońca dzieliła nas tylko warstwa papy, desek, 10 cm powietrza i pomalowana dykta, która była sufitem. Latem nawet w nocy było tam prawie 30℃.
Teraz jestem właścicielem stuletniego "poniemieckiego" domu na Mazurach po lekkiej termomodernizacji i może nie jest tak tragicznie ale też szału nie











































Zapytałem, czy nie ma nic przeciwko, żebyśmy podzielili rachunek po połowie.
Zgłosiła lekkie opory, ale ostatecznie się zgodziła.
Po tym atmosfera natychmiast siadła i rozmowa przestała się kleić.
@paczelok: napewno to była kobieta? (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)