@rrobot: bo to świadome lub nie robienie dziecku krzywdy. Pod drugie primo to potem wszyscy się składamy na leczenie chorych, a lepiej zapobiegać niż leczyć.
@Mirkosoft: @jpkfakeacc: no tak, składniki widać ładnie na zdjęciu, ale ja na przykład nie wiem czym jest to zielone - czy to ogórek kiszony/konserwowy? Czy coś innego? Dlatego zapytałem ;)
Nic nie poprawiło mojego życia tak, jak spanko ok. 21 ʕ•ᴥ•ʔ Serio, póki dbam o sen i dietę, wszystko inne jest dużo łatwiejsze. Wiem, że to frazes, ale to, jak poprawiło się moje życie po zadbaniu o te dwa jego aspekty, jest niesamowite.
Jak mówiłem, wpisy będę wrzucał raz na jakiś czas - chyba że nagle moje życie stanie się tak ekscytujące, że będę w stanie coś dodać codziennie.
Praca: Dostałem ofertę pracy w JLR (Jaguar-Land Rover), w międzyczasie uniwersytet też mi zaoferował nowy kontrakt - ale zdecydowałem się przyjąć ofertę JLR. Rozmowę kwalifikacyjną miałem tydzień temu i w ten sam dzień zadzwonili do mnie informując, że dostałem pracę. Opóźniłem trochę rozpoczęcie (zacznę w styczniu), aby pozałatwiać
Przypomniałam sobie ostatnio książkę "Effortless" tego samego autora, który napisał "Esencjalistę" i podłapałam z niej jeden trik, a mianowicie - ustalenie górnych i dolnych limitów tego, co robię codziennie w kontekście nauki języka, nauki programowania itd.
W dużym skrócie chodzi o to, że jeżeli - powiedzmy - uczycie się angielskiego, zaplanować, że codziennie będziecie spędzać nad tym co najmniej X czasu, ale co najwyżej Y czasu (lub, alternatywnie, minimalnie codziennie przejrzycie
@LJBW603: przyjemnie, ale pracuje z domu i mam wsparcie rodzinne, więc jest mi dużo łatwiej niż emigrantom w innej sytuacji. Póki co wracać nie mam ochoty :)
@Snuffkin: tutaj dla uzupełnienia można dopowiedzieć jeszcze, że co do zasady dobrze działa nienarzucanie sztywnych i wąskich ram czasowych (zakładając posiadanie jakiejś elastyczności), które mogą prowadzić właśnie do takiego spektakularnego przerywania serii. ( ͡°͜ʖ͡°)
1. Codzienna poranna ekspozycja na światło słoneczne- poranne 15-20 min. spacery. I brak światła w godzinach 22-5. Dzięki temu bardzo polepszył się mój sen i wstaje normalnie z rana, gdzie normalnie wstanie o 7 było dramatem a weekendy to min. 10-11. 2. Ogólnie nauka o tym jak działa dopamina, uzależniania i jak z tym pracować 3. Z zakresu diety to unikam węglowodanów z rana i pierwszy posiłek jem po 12,
Wszystko mi mówi, że mam cukrzycę typu 2. Bezdech obturbacyjny, otyłość, łuszczyca (podejrzewam nawet czasami chłonniaka t komorowego, ale może za dużo internetów), włókniaki. Co robić? Cukier na szczęscie poszedł w p---u, mogę sobie polizać co najwyżej palety w lidlu. #cukrzyca
@starlight_92: zdarza mi się rozwinąć ten wątek na blogu, ale napiszę Ci, Mirku.
Ja zacząłem w taki sposób, że usiadłem po turecku na karimacie i postanowiłem nie wstawać przez najblizszy kwadrans (pozniej kazdego dnia siedzialem 5 minut dluzej).
Rozpraszalo mnie doslownie wszystko. W glowie ciagle mialem gonitwe myśli i bladego pojecia jak ją zatrzymać. Co chwilę mi było niewygodnie i musiałem poprawiać pozycję. Problemem było nawet zamkniecid oczu i nie otwieranie ich
@mirekonfire: pamiętaj też żeby nie katować samego siebie zbyt wysokimi wymaganiami i zbyt wielką surowością wobec siebie. Robiłem tak długo i odbiło mi się to czkawką. Wybacz sobie gorszy dzień, Boska Inteligencja przemówiła do ciebie przez tego janusza, żebyś przypomniał sobie jak było na początku, a jak dużo dalej zaszedłeś teraz i żebyś to docenił. Zobacz szklankę w połowie pełną a nie w połowie pustą
@mirekonfire: Każdemu się zdarza gorszy dzień, to całkowicie normalne. Ja osobiście stosuje zasadę by nie zapominać/ nie zrobić czegoś przez 2 dni z bo 1 dzień gorszy to norma lecz 2 dni to prosta droga do katastrofy. No ale to tylko ja a każdy człowiek jest inny. Jak lubisz czytać i interesują cię te tematy to polecam ci książkę J.Cleara Atomowe nawyki. Mi bardzo pomogła ;p
@KRZYSZTOF_DZONG_UN: nigdy chyba jeszcze czytając wpis na wykopie nie czułem tak mocno że ktoś ma takie same przemyślenia jak ja. Mógłbym napisać to samo, toczka w toczkę.
Mirki, wyjechałem do pracy w IT do Niemiec a dokładniej do Monachium i jestem tu od tygodnia. Chcecie jakąś relacje z układania sobie życia tutaj? Albo może po prostu macie jakieś pytania?
Okej, minął już miesiąc od przeprowadzki do Monachium i muszę Wam powiedzieć, że bardzo polecam, mieszkam dokładniej w małej miejscowości pod Monachium, ale 30 min pociągiem (razem z dojściem na dworzec) do dworca wschodniego, sąsiadów już znam lepiej niż sąsiadów z Warszawy po półtora roku. Wydatki no wiadomo, drożej niż w Polsce, ale generalnie jakoś się nie szczypiemy za bardzo i po opłaceniu wynajmu, rachunków, niezbędnych zakupach plus jakieś ciuchy dla dzieci,
@ImbaJakichMalo: i się dziwisz że czujesz się źle? Spory deficyt jest szczególnie jak utrzymujesz to przez dłuższy okres to będziesz czuł się wręcz tragicznie
źródło: comment_1668241851y9AOeIVNkFLNO7MNY2n37Y.jpg
Pobierz