Zrobiłem sobie przerwę od tagu bo już dosyć miałem tej społeczności. Nie wrzucam wszystkich do jednego worka, ale to jak widziałem jak na przestrzeni sezonu "oczywiste" było, że zarówno Verstappen, Norris i Piastri są na przemian beznadziejni i super ekstra (w zależności od ostatniego wyścigu), czy agresywne wysrywy przy ostatnim GP to po prostu mi się odechciało.
Stwierdziłem, że wrócę sobie na tag #f1 może będzie lepiej...
#f1 Słyszeliście, że #bojowkaestebanaocona miała zorganizować spotkanie, ale jeden z nich się rozchorował, a drugi nie chciał jechać, żeby nie być tam sam?
Jeżeli Audi w 2026 roku nie wygra mistrza, to będzie pierwsza seria, w którą weszli i jej nie zdominowali. Witamy potężnego ojca założyciela Grand Prix, ulubieńca Hitlera, pierwszego twórcę realnego bolidu, który spełniał założenia formuły pierwszej. Będzie ciekawie. Kto to widział, by Autounion znów weszło w Grand Prix.
W 2008 dla Ferrari rozpoczęło się 7 lat chudych i trwało do 2015 W 2015 dla Ferrari rozpoczęło się 7 lat chudych i trwało do 2022 W 2022 dla Ferrari rozpoczęło się 7 lat chudych i trwać będzie do 2029 W 2029 dla Ferrari rozpocznie się 7 lat chudych… #f1
@Michael_MD: to będzie Ten Rok z palcem gdzieś. Wszystkie zasoby z tego sezonu szły na 2026. I jest jedna rzecz, której NIKT się nie spodziewa. Jak sezon pójdzie gorzej, to Ferrari postawi na 2027. Potem na 2028. Potem na nowe regulacje, które TYM RAZEM dadzą przewagę. Więc nie ma stresu, mistrzostwo będzie. Kiedyś. Na pewno.
@chromypies: Zespół, który produkuje swój własny silnik ma łatwiejszą integrację i nadaje priorytet aktualizacjom, które bardziej ich interesują. No i mają dostęp do 100% danych. Więc jeśli rzeczywiście Mercedes będzie mieć najlepszy silnik, to zespół F1 ma na start dodatkową i unikatową przewagę.
Oczywiście jeśli zespoły klienckie dadzą sobie lepiej radę w innych sektorach to pokonają Mercedesa (tak jak teraz McLaren). Ale to zobaczymy z czasem, na start Mercedes ma
#f1 Nie wiem, czy do niektórych nie dotarło o co mi chodzi z efektem motyla. Ale nawet jak tego nie ogarniacie, to wystarczyłaby podmianka pozycji Norrisa i Piastriego. Co z resztą zespół ogłosił że zrobi, jak któryś z kierowców nie będzie w stanie wygrać mistrza (Piastri). Więc jak robicie matematykę, to nie zapominajcie o całym alfabecie zmiennych
Strasznie mnie to irytowało podczas wyścigu, tona wpisów niebiorąca pod uwagę, że nawet jakby NOR spadł na P4, to McLaren kazałby PIA spaść dwie pozycje w dół, byleby tylko NOR wrócił na P3.
#f1 Przypomnę, że powołując się na gdybanie w stylu "jeśli 10 wyścigów temu...", to dalej mówimy już o zupełnie innej rzeczywistości.
Może nawet jakby Verstappen stracił więcej punktów, to by wygrał bo McLaren bardziej marginalizowałby zagrożenie. A może Norris miałby 50 punktów więcej? Zwłaszcza bez technicznego DNF, bez stuknięcia się z Piastrim w wyścigu czy bez 2x DNF na sprincie w Austin. Uj wie, po co takie debaty?
@Ranage: Tu akurat widzę zbyt wiele różnic, żeby nazwać to hipokryzją. Po pierwsze, to McLaren podkreślał równość kierowców, po drugie Tsubasa miał grać rolę pieska i to mu nawet nie wyszło, po trzecie Red Bull miał podmiankę kierowców a McLaren jechał z tym samym składem co wcześniej. Przy czym Red Bull nie miał wali między dwoma swoimi kierowcami o mistrza od dawna (sorry, Perez został po prostu zweryfikowany)
#f1 i to już koniec, nie ma już nic. Dziwne uczucie, nie czuje ani radości, ani już nawet złości, zwykła obojętność xD i tak to się żyje na tej wsi, a milionerzy teraz będą świętować do rana, albo już w prywatnych odrzutowcach lecą na wakacje
@iselilja: To mnie bardziej boli od "wygranej Norrisa". Trochę było to przesądzone zwycięstwo, sezon był nijaki (chyba, że ktoś ogląda kwalifikacje i wyłącza wyścig po pierwszym okrążeniu). Nawet Verstappen jakoś się nie przejmuje. Tak naprawdę przepaść była ogromna a sytuacja była cały czas w rękach McLarena. Może smak wyścigów odebrał mi brak bezpośredniej walki o mistrzostwo między Norrisem a Piastrim - oprócz naprawdę kilku incydentów miałem wrażenie, jakby grali w
Jedyne, co mnie boli to to, że ani Norris ani Piastri nie pokazali przez ostatnie wyścigi nic specjalnego. Miałem z tyłu głowy nadzieję, że przynajmniej Norris np. wyrwie dzisiaj mistrzostwo Verstappenowi wygrywając Grand Prix albo dogoni chociaż Piastriego. Naprawdę taki jeden smaczek, jedna walka koło w koło. Ogólnie z perspektywy całego sezonu McLaren zasłużył na oba mistrzostwa, a Verstappen walczył o to mistrzostwo na farcie - np. 2x DNF w sprincie, czy
Na powrocie jest jakiś artykuł o sędziowaniu i ostatni punkt jest ciekawy
A wystarczyłoby zrobić to jak w każdej serii wyścigowej, bezpieczeństwo dublowania spoczywa na kierowcy który wyprzedza, a dublowany powinien zachowywać się przewidywalnie i jechać po prostu swoją linią jazdy bez żadnego cudowania i zwalniania
@JednaRenkaJedenKaleka: moim zdaniem optymalnie byłoby: - Dublowany jedzie swoją linią - Ma obowiązek przepuszczenia kierowcy na prostej startowej W ten sposób dublowany jest absolutnie przewidywalny. Nie zmienia nagle kierunku jazdy lub tempa na zakręcie. Jeśli przed nim jest ktoś do wyprzedzenia to ma grzecznie czekać, aż dublujący ich sobie wyprzedzi. Bo tu częsty jest manewr zagłady gdy dwa ogury nagle się wyprzedzają.
Jeśli tor jest wąski, czy dublujący musi oszczędzać
@TenRok: jakbym miał mało stresu w prywatnym życiu to jeszcze stresuję się milionerami jeżdżącymi w kółko na drugim końcu świata xDDD ale jestem p----------y
Jakie są waszym zdaniem największe rozczarowania jeśli chodzi o ten sezon #f1? Moje typowania:
1. Oscar Piastri - nawet nie chodzi mi o jego ogólną formę. Miał tak naprawdę świetny sezon, teraz trochę psycha sitting jak się znalazł w dupiatej sytuacji. Bardziej denerwowały mnie pojedyncze sytuacje jak przepuszczenie Norrisa na P2. Jednak co na prawdę mnie zdenerwowało to jego hamowanie w deszczu za samochodem bezpieczeństwa. Zrobił to TYLKO I WYŁĄCZNIE
Stwierdziłem, że wrócę sobie na tag #f1 może będzie lepiej...
...a tu wrzucają