#f1 Nie lubię tego całego teoretyzowania "jakby nie stracił X puntków w wyścigu Y to..." traktowanego na poważnie.
Efekt motyla. To co widzimy dzisiaj jest w dużej mierze skutkiem wcześniejszych mniejszych czy większych wydarzeń.
Różne wydarzenia złożyły się na np. jumpstart Piastriego i DNF w Azerbejdżanie. Pewnie jakby wstał inną nogą tego dnia to by do tego nie doszło.
Może
Efekt motyla. To co widzimy dzisiaj jest w dużej mierze skutkiem wcześniejszych mniejszych czy większych wydarzeń.
Różne wydarzenia złożyły się na np. jumpstart Piastriego i DNF w Azerbejdżanie. Pewnie jakby wstał inną nogą tego dnia to by do tego nie doszło.
Może
















Dla zdrowia wolałbym zaklepane mistrzostwo McLarenuchów. Ale nie oglądam F1 dla zdrowia