W tej komedii każda scena jest naszpikowana humorem. Zapach spoconych stóp w ciżmach, jak gruszką do wc porobił dziury w obrazach, jak pieeerdzi przy stole, jak gasił pożar i zalał cały salon, jak poszli na wesele i tam śpiewali do mikrofonu, jak ukradł sztućce, jak hrabia rozmawiał ze swoją eks, a wszyscy myślą, że giermek jest bratem właściciela hotelu, a ich ojciec pijany utopił się w stawie...
@Logan00: Wiem co czujesz... U mnie w rodzinie była cała seria. Wszystko rak. W tym moja najbliższa osoba. Teraz już nie oglądam się, nie rozpamiętuję, nie wspominam za często. Żyje i oddycham tylko dla tych dni, które jeszcze nadejdą. Reszta to już tylko szary film w pustym kinie... W życiu liczą się tylko chwile, jak to pisał Ryszard R. 100% prawdy.
Ktoś powinien wreszcie wziąć się za konkursy organizowane dla dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym, zanim dojdzie do prawdziwego nieszczęścia.
Otóż jakiś czas temu, mój syn wrócił z przedszkola z informacją, że zbliża się kolejna edycja konkursu ekologicznego na rysunek lub instalację o tematyce eko. Młody jest naprawdę uzdolniony plastycznie i ma świetne pomysły, ale poprosił o drobne wsparcie w składaniu i klejeniu projektu elektrowni wodnej. Siedzieliśmy na tym dwa wieczory i
@verq2137: ja miałem najwięcej punkt na konkursie z mitologi (wszystkie jakie były), ale moja grupa szkolna (2 inny baby) miała najmniej punktów łącznie, to nauczycielka powiedziała że może mamy ostatnie miejsce ale wszyscy starali się wygrać ( ͡°͜ʖ͡°)
Wychodzę ostatnio z Żabki. Za drzwiami chcę skręcić w prawo i wrócić do domu, gdy słyszę za sobą:
– “Poratujcie złotóweczką, synu. Mam chorą córkę. Każda pomoc się przyda”.
Odwracam się i mierzę menela wzrokiem. Wygląd od razu zdradza, z kim mam do czynienia: zapach spirytusu i czerwony (jak u jakiegoś renifera) nos nie zostawiają wątpliwości, że jeśli ktoś tu potrzebuje pomocy, to na pewno nie jego córka.
#gielda