#smutek #zalesie Znalazłam chorego wróbelka w parku, wzięłam do domu, zadzwoniłam po ekopratrol i czekałam.. niestety właśnie przestał oddychać ( ͡° ʖ̯ ͡°) Ehh.. a chciałam dobrze..
@Sheta: Ty, no ale zastanów się... co on Ci takiego złego powiedział, jeśli to prawda? ;- ) Trochę jak opowieść z gościem, który szukał kamienia filozoficznego, a ten na odpowiedź kamienia "może za Twoje niepowiedzenia odpowiadasz Ty sam", ów człowiek odparł "O Ty K----u, nie znasz, nie oceniaj!".
#nfz #lekarz #ortopedia #kiciochpyta Może ktoś z was Mirki może polecić lekarza ortopedę, najlepiej w #warszawa, który zajmuje się rekonstrukcją stawu skokowego/stopy itp.
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie! Gdy mały Krzyś dorósł i znalazł się na życiowym zakręcie, jego wierni towarzysze dzieciństwa - Kubuś, Prosiaczek, Kłapouchy i Tygrysek – wyruszają ze Stuwiekowego lasu do Londynu, by przypomnieć mu magię dzieciństwa.
Mirki #niebieskiepaski poniżej 180cm (róbcie fikołki! XD) ciekawi mnie jedna kwestia. Tak, tak wiadomo #rozowepaski patrzą się tylko na tych wyższych bla bla. Ale jak to jest z drugiej strony? Czy niski facet szuka sobie tylko niskiej dziewczyny, czy wyzsza od niego kobieta mu przeszkadza czy nie? #kiciochpyta #zwiazki #tfwnogf (bo ktos sie mogl spotkac z taka sytuacja i juz bie wiem
@Sheta: Ja mam 170 i byłem w związku z dziewczyną bliżej 180 ^^ Sama powiedziała, że na pierwszym spotkaniu się bała, ale potem zupełnie nikomu to nie przeszkadzało. Uwierz bądź nie, że charakter i wygląd jest dużo ważniejszy.
Bazarek niewolników to miejsce, w którym codziennie dziesiątki Ukraińców czekają na pracę. Brzmi jak historia z taniego filmu, ale nielegalna giełda pracy w Piasecznie to nie mit. Bazarek niewolników W podwarszawskim Piasecznie, na placu obok dawnej mleczarni, codziennie zbierają się...
@Triptiz: @rsk1990: W USA nadal są takie "bazarki" gdzie jedzie się rano aby znaleźć Meksykańczyka do wykonania jakiejś pracy fizycznej. Zazwyczaj stoją oni przy jakimś supermarkecie i czekają aż ktoś podjedzie i zaoferuje prace.
52-latka Amerykanka od kilku lat miała katar. A przynajmniej tak myślała. Kiedy przypadłość się pogorszyła, poszła do specjalistów. Dowiedziała się, że z nosa cieknie jej... płyn mózgowo-rdzeniowy.