Od dłuższego czasu obserwowałem Bartosiaka i Wolskiego, i to całe polskie uniwersum militarno-geopolityczne (Zychowicza, Budzisza, Kamizele, Wojczala, doktora niehabilitowanego, ...).
Moje kluczowe wnioski są takie: * Ekipa Bartosiakowa (Strategy & Future) merytorycznie bije wszystkich na głowę. Ich opinie i przewidywania są oparte o wiedzę i rzetelną analizę. Nawet jeżeli dużo z tego co mówią nie materializuje się potem, stoi za tym jakieś rozumowanie, które oni są w stanie merytorycznie bronić. * Na drugim miejscu
@Goatlord: a to już swoją drogą. BTW w przypadku Bartosiaka to jednak widać, że chłop się uczy i gdy nie występuję u Zychowicza tylko gdzie indziej to tak za bardzo nie odpływa. Np. w podcaście Dwie Lewe Ręce gdzie występuję razem ze Świdzińskim, a i sami prowadzącą maja sporo ciekawych rzeczy do powiedzenia i nie ograniczają się do dawania platformy dla przemyśleń i irytujących reklam jak Zychowicz: https://www.youtube.com/watch?v=MYShnMv1XbU&t=11s&ab_channel=DwieLeweR%C4%99ce
Stargate: Universe. Serialowa perełka, której nie doceniliśmy
To w zasadzie ostatnia produkcja ze świata Gwiezdnych Wrót, którą mieliśmy okazję obejrzeć. No i się nie sprzedała :(. Studio MGM skasowało ten projekt, choć miał szansę stać się czymś genialnym. Od jej premiery minęło już 15 lat! W pewien sposób wyprzedził swoje czasy i prawdopodobnie dziś odebralibyśmy go zupełnie inaczej. Co poszło nie tak? Powodów może być wiele. Szkoda, bo jeden z aktorów stwierdził,
@Sangreal: No coś nie pykło, bo Stargate były zawsze jakieś takie campowe w dobrym znaczeniu tego słowa. SG:U brał siebie zbyt poważnie od samego początku i odrzucił dotychczasowych widzów,na dodatek zmęczonych już nieco franczyzą po ponad 10 sezonach SG1 i czterech sezonach Atlantydy.
@Polinik: niby tak, ale jeśli chodzi o rozpoznawalność marki to jednak ST i SW biją go na głowę, chociaż niedawna restauracja oryginalnych odcinków świadczy o pewnej rozpoznawalności. Niemniej fakt faktem gdyby zainwestowano w niego podczas pierwotnej emisji więcej baksów to na pewno wyglądałby lepiej, bo teraz np. nie nie da się zrobić całkowitej restauracji taśm jak w przypadku TNG, bo fragmenty z CGI były na zbyt małej rozdzielczości, gdy w
Ale mowa nie była o rozpoznawalności tylko o tym, czy B5 jest franczyzą. Ilość różnych produkcji (filmów, seriali, gier, książek, komiksów) sprawia, że jest.
Niedawno postanowiłem obejrzeć w końcu "Zagładę domu Usherów" ("The Fall of the House of Usher") z 1960 r. w reżyserii samego Rogera Cormana (ur. 1926), film o kultowym statusie w Stanach Zjednoczonych i jeden z jaśniejszych punktów w ich horrorowym dorobku.
Obraz jest adaptacją klasycznego gotyckiego opowiadania Edgara Allana Poe’go (1809-1849) z 1839 r. o tym samym tytule. Jego scenariuszowej adaptacji dokonał zaś Richard Matheson (1926-2013), jeden z najpopularniejszych dwudziestowiecznych autorów
@Sheckley2: W powieści jest też hołd złożony "Odysei kosmicznej" Kubricka i Clarke'a (ten ostatni był przyjacielem Roddenberry'ego i doradzał mu aktywność na konwentach, gdy ten borykał się z problemami finansowymi).
„Inwazja porywaczy ciał” to klasyczna już pozycja literatury popularnej, autorstwa Jacka Finneya (1911-1995). Początkowo ukazała się jako powieść w odcinkach w tygodniku „Collier’s” w listopadzie i grudniu 1954 r., w 1955 r. doczekała się wydania książkowego, a już rok później legendarnej ekranizacji w reż. Dona Siegla. Do tej pory powieść doczekała się jeszcze trzech ekranizacji (1978, 1993 oraz 2007 r.), z których obraz z 1978 r. w reż. Philipa Kaufmana z Donaldem
W poszukiwaniu świątecznych, czy też okołoświątecznych pozycji filmowych przypomniałem sobie o "1941" w reżyserii samego Stevena Spielberga z 1979 r. Pierwszy raz oglądałem go ponad dwadzieścia lat temu na jedynce i pozytywnie zapamiętałem seans.
Fabuła filmu toczy się w weekend 13-14 grudnia 1941 r. (ofc) w Kalifornii, gdzie krótko po ataku na Pearl Harbor zapanowała histeria związana z możliwością ataku Japończyków na kontynentalne Stany Zjednoczone.
Tymczasem japońska łódź podwodna pojawia się u kalifornijskich wybrzeży...
Wesołych świąt mircy :) Obejrzałem sobie świąteczny odcinek Family Guy'a (tak to jeszcze leci) a teraz pora pomóc przy rozstawianiu naczyń, krzeseł itp. na wigilijną kolację :)
#diuna #film #ciekawostki #scifi
źródło: 431634479_809221104580548_1213901393236537464_n
Pobierz