Sosna pinia (Pinus pinea) była na Półwyspie Apenińskim drzewem świętym od czasów wojen punickich (czyli grubo przed nadejściem naszej ery). Będąca częstym elementem krajobrazu była symbolem wieczności. Symbolizowała nieśmiertelność, a jej piękne gałązki najchętniej wykorzystywano w grudniu, w czasie kolejnych świąt, zwanych Saturnaliami, kiedy to dekorowano nimi domostwa. Co więcej, sosny były dekorowane specjalnymi dekoracjami oscilla oraz sigillaria - małe gliniane lalki. Od III wieku p.n.e., dnia 22 marca, wyznawcy bogini
@Vigonath: Doceniam pióro, ale tak ze 50% argumentów w tym tekście to jakaś lipa.
wolny od (...) ogromnych konfliktów społecznych rozrywających Zachód
Serio? Przecież my mamy dokładnie te same konflikty co na zachodzie, może nawet ciut więcej tego. Wschód vs zachód, kobiety vs mężczyźni, biedni vs bogaci, podział polityczny do niedawna po równo, Polacy vs Ukraińcy, postkomuniści vs dawna solidarność. No chyba tylko z czarnymi nie mamy zatargu, bo nigdy
Mirki, pijcie że mną kompot! Po jakiś 2 latach starań, wizyt u lekarzy, diet, suplementacji i nie wiadomo czego jeszcze, ostatnio dostałem od żony taki oto prezent (。◕‿‿◕。) Teraz tylko mieć nadzieję, że wszystko będzie, jak należy i dziecko będzie zdrowe.
Do Warszawy Fiszer przybył na początku XX wieku, by przesiadywać w kawiarniach i… żyć na utrzymaniu znajomych. Wbrew pozorom wiele osób poczuwało się do zapewnienia opieki Francowi i dbania o niego.
#nieruchomosci #gospodarka Pracując legalnie w Polsce: * utrzymujesz swoimi podatkami miasta, bo infrastruktura jest głównie finansowana podatkami z pracy, nie majątkowymi (brak katastru) * utrzymujesz wszystkich najbogatszych, bo wielu unika skutecznie opodatkowania (brak podatków majątkowych, fundacje rodzinne itd.) * utrzymujesz emerytów, często tych, których dzieci wyjechały za granicę i nie płacą tutaj podatków * opłacasz studia lekarzy, którzy kończą darmowe studia i wyjeżdżają za granicę
@too_late_to_be_true: Prawie wszystko się zgadza oprócz tych lekarzy. W Polsce zarabiają już tyle, że się za granicę nie opłaca jechać. Na miejscu jest często lepszy hajs do ściągnięcia z Niemiec czy Francji xDDD
Stało się! Oto nasza ostatnia przedwakacyjna antologia, a tym razem, na przekór poprzedniej premierze, prezentujemy SF na odwrót, czyli historie, które rozgrywają się w mniej lub bardziej dalekiej przeszłości, a w których to rozwój technologiczny wygląda zdecydowanie inaczej niż to, co znamy z podręczników do historii. Oto 9 opowiadań w stylu retro, klasycznie bezpłatnie i w 4 formatach do
"(...) w miejscowości Bø znajdującej się w regionie Telemark, 100 kilo metrów na południowy zachód od Oslo. Około 1200 roku ktoś przebywający na chórze wyrył w drewnie aliteracyjny wiersz.(...)"
nigdy tutaj nie prosiłem nikogo o pomoc, a nawet starałem sie dbac o swoją anonimowość, ale w niedzielę Akin spadając z 6go piętra połamał straszliwie łapki, nie jestem w zbyt dobrej sytuacji ani materialnej ani finansowej juz o psychcicznej nie wspominając, ale prosze Was o pomoc, pomoc dla Akina, jest w dośc złym stanie, mam nadzieję że z tego wyjdzie, po covidzie okropnie zdziadzialem, stalem sie strasznym no-lifem, i Akin (oprocz jego
Pomyśleć teraz jakie to było bezczelne, że oni serio, dosłownie 2 tygodnie po wyborach, kredyt 2% chcieli "zastąpić" kredytem 0% i wywołać na nieruchach pompę nad pompami, Mother of all the Pompas.
Byłoby teraz tłumaczone, że ceny mieszkań hehe to zawsze rosnom, a te 30k z metra w Default City to dlatego, że kraj siem no rozwija.
Czy w Polsce jest trudno czy latwo zyc, czy majac mediane (5k netto) da sie zyc jak czlowiek?
Kloca sie i kloca ;) A przeciez nikt nie podaje warunkow brzegowych, bo zupelnie czym innym jest zycie w Polsce powiatowej w mieszkaniu po babci gdzie 5k do lapy to zwyczajnie sporo, a zupelnie czym innym miec 5k i za to zawojowac waszawke - wynajmujac "przy okazji" kawalerke ;)
@del855: 5k na łape to wegetacja niezaleznie od tego co masz i czy żyjesz w Polsce A, B czy C. Miesięcznie mam więcej kosztów, a nie aspiruję nawet do niższej klasy średniej. Jestem zwyklym areczkiem
#nieruchomosci Dzisiaj w Polsce kończy się deweloperyzm.
Ktoś powie drobiazg - zgoda, ale deweloper zaczął politycznie śmierdzieć. A stąd już niedaleka droga do odżegnywania się od nich od prawa do lewa. PSL niech z nimi zostanie i utonie. Nigdy nic pożytecznego nie zrobili. Największy wrzód polskiej polityki. #polityka
@GomiGomi: Otóż to. Deweloperuch już nie jest świętym przedsiębiorcą i Kołem Zamachowym Gospodarki, który pracuje w znoju i skwarze dla dobra Młodych Polskich Rodzin TM. Mireczki zmieniły prodeweloperski zeitgeist.
@GomiGomi: Wystarczy przejrzeć wpisy na tagu sprzed 2-3 lat gdzie panowało oburzenie na samo słowo "kataster", a teraz jest to coś oczywistego ( ͡°͜ʖ͡°)
Deweloper, fliper i rentier to powinny być pejoratywne okreslenia i synonimy słów pasożyt, złodziej, szkodnik
A dziś proponujemy dodatek do pączków, nawet tych biedronkowych za 25 groszy albo lidlowych za 9 groszy. ;) To 26. antologia Fantazmatów i pierwsza, której motywem przewodnim jest groza/horror, tutaj połączone z motywami SF (z dużym naciskiem na technologię).
@Fantazmaty: czy zdarzyło się, że do któregoś z nieznanych autorów, po zamieszczeniu jego opowiadania w Fantazmatach, odezwał się jakiś wydawca zainteresowany większą ilością prac/wydaniem czegoś? Macie takie info?
@mateusz-wrona-148: wypływali autorzy, którzy u nas "zaczynali", ale to był raczej etap znacznie dłuższego procesu, w polskich realiach żeby wydawca odezwał się do autora, to autor musi mieć naprawdę ogromną grupę fanów, czyli zapewnić potencjalną wysoką sprzedaż. A tacy twórcy raczej do nas nie trafiają, a nawet niekoniecznie piszą rzeczy, które chcemy publikować. :)
@Zoyav: ad 1 duże miasto to nie tylko centrum z klubami i restauracjami. A w małym mieście po 22 to często darcie mordy przez Sebastianów na ławce albo jazda gruzem z wyciętym tłumikiem Ad 2 pełna zgoda ale można mieć duże miasto obok lasu znowu nie trzeba mieszkać w centrum Ad 3 kiedy była ostatnia parada równości u nas? Częściej procesje można zobaczyć xD z tymi tradycjami to też różnie
Sosna pinia (Pinus pinea) była na Półwyspie Apenińskim drzewem świętym od czasów wojen punickich (czyli grubo przed nadejściem naszej ery). Będąca częstym elementem krajobrazu była symbolem wieczności.
Symbolizowała nieśmiertelność, a jej piękne gałązki najchętniej wykorzystywano w grudniu, w czasie kolejnych świąt, zwanych Saturnaliami, kiedy to dekorowano nimi domostwa. Co więcej, sosny były dekorowane specjalnymi dekoracjami oscilla oraz sigillaria - małe gliniane lalki.
Od III wieku p.n.e., dnia 22 marca, wyznawcy bogini
źródło: 800px-Pinus_pinea_Wellington_Botanic_Gardens
Pobierzźródło: sosna_zwyczajna_021
Pobierz