Jakie macie sposoby na aktualną generację softu śledzącego pracę?
W dawnych czasach trackerów myszki wystarczał skrypt który robił mikroruchy myszki co parę sekund albo jak sie szlo to wystarczylo polozyc myszke na glosniku z puszczonymi basami.
Teraz mamy w firmie poinstalowane jakies narzedzie AI, które robi zrzuty ekranu i analizuje tekst, sledzi calosciowe ruchy myszki (ignoruje mikroruchy) do tego podobno podsluchuje glosniki i mic zeby zweryfikowac czy faktycznie siedzimy na meetingu który
@duszan_z_kapitana_d--y: ja na b2b zaparzam sobie przed zmiana litr kawy i stawiam obok kompa zeby nigdzie nie odchodzic od kompa na dluzej niz 3 minuty, bo jak wiecej to musze odrabiac, tak mi powiedzieli w kontraktorni. Czas spedzony nad taskami loguje sie u mnie na jirze zeby scrum master mial podglad. A pomysl ile czasu zajmuje zagotowanie wody. Pozniej szkoda mi jest to odrabiac, a jak mnie wykryja to mam
Mam takiego kolegę, który jakoś na początku roku uciekł od nas z firmy. Teraz go widzę jak na LinkedInie rozpaczliwie szuka jakiejkolwiek roboty. To sobie chłopina polepszył.
Ponad 10 lat expa, chwalony w robocie, miał epizod liderski. Miesiąc jest już na bezrobociu, a że był na UoP, to pewnie już dwa miesiące temu wiedział, że będzie zwolniony i czegoś szukał. Dało mi do myślenia, bo to nie jest jakiś random z neta,
@Romska_Palo_Ul_Laputa: skoro on taki kok s, a roboty nie ma to lepiej szykuj weekend bo trzeba dowiezc sprint, w poniedzialek oczywiscie zmien date commita zeby nie bylo ze siedzisz po godzinach. Jak scrum master cie pochwali pare sprintow z rzedu to bedziesz nie do ruszenia.
Ciekawe czy PASJONACI jeszcze teraz jebią taska dla oskara scrumowskiego? Bo zostały jeszcze tylko 2 dni a w poniedziałek demo dla KLIENTA i MUSI być zrobione
@thm10930: ja dzisiaj i jutro po 4 godziny a w poniedzialek zmiana dat w commitach zeby programisci ktorzy sami obnizaja moje estymaty nie czepiali sie ze robie darmowe nadgodziny, ale juz 3 sprint mam caly dowieziony
Czy we wszystkich instytucjach typu fintech, nie istnieje takie stanowisko jak analityk biznesowy? A jeśli istnieje, to ma je prawie każda osoba, robiąca tysiące różnych rzeczy, tylko nie analizę biznesową w Twoim projekcie?
Pytam, bo mam krótki projekt dla fintechu, i jest to już 3 projekt, w fintechu, w którym nie ma analityka biznesowego i trzeba samodzielnie zbierać wymagania od
Z jakimi programistami wam się najgorzej pracuje pod względem presji? Moim zdaniem z takimi, co mają tzw. "nóż na karku" w życiu prywatnym albo tacy, których łatwo zwolnić z dnia na dzień: - kontraktorzy na B2B - zakredytowani pod korek - tacy, którzy są jedyną osobą pracująca w rodzinie + dzieci na utrzymaniu - imigranci na wizach pracowniczych
@BlackpillMonster: do tego jeszcze dorzuc spermiarzy przy scrum masterce po socjologii i product ownerce po europeistyce, zbijaja estymaty az furczy, wystarczy ze product ownerka pochwali takiego to w poniedzialek rano wpadaja obszerne pull requesty w darmowych nadgodzinach, oczywiscie po datach w commitach nie widac ze pracowali w weekend ale doswiadczony programista cruda wie ile mozna zrobic dziennie
@mariecziek: ale to programisci w moim zespole podczas planningu sami zanizaja estymaty ja mowie 8 story pointow a oni mowia 5. No i jak mam sie przebic jak oczywiscie scrum master widzi ze wiekszosc mowi 5, a product ownerka chce upchnac jak najwiecej?
@cristiano-ronaldo5: nic sie w tym kraju nie zmieni. Chlop chcialby sie fachu nauczyc i pojec do zawodowki(szkoly branzowej xdd) to nic tam nie osiagnie bo cala reszta to najgorsza patologia przepuszczana z klasy do klasy, a jak jest taka zbieranina to sie nawzajem nakrecaja. Nauczyciele widza ze kazdy ma wszystko w pissdzie to tez niczego przydatnego nie ucza, a nawet jakby chcieli to i tak wiekszosc nie slucha, wiec po
Wg mnie to jeśli masz jusz umysł analityczny to programowanie zryje Ci banie, bo rozwijasz mocno tyhlko 1 półkulę, którą i tak masz jusz rozwiniętą, i robisz to w samotności. Potem nie umiesz gadać z ludzmi, jakbyś miał autyzm. Stajesz się zbyt logiczny, zatracasz swoje człowieczeństwo, znika umiejetnosc rozmawiania z ludzmi na poziomie emocjonalnym, zbytnio intelektualizujesz rozmowy.
Jeśli jesteś ekstrawertykiem to programowanie nie zryje Ci bani, bo masz
@JamesJoyce: ochlon, przeczytaj jeszcze raz te komentarze tylko bez takiego przywiazania emocjonalnego. Naprawde te komentarze maja sens tylko ty jestes zaslepiony. 2 glebokie wdechy, rundka po pokoju co komentarz i moze dasz rade.
Niby jestes team leadem a nawet nie masz wplywu kto tu pracuje, bardziej to jestes opiekunka w przedszkolu. Gdzie jasio codziennie o 8 rano wali kloca na dywanie, a ty juz pierzesz dywan. Mowisz dyrektorce ze codziennie
Jako że mój team lead się rozchorował a jestem drugi z największym stazem w zespole dostem zadanie by wymyśleć zadanie dla juniora na rekrutacje.
Takie wymyśliłem dla juniora w javie na rekrutację, do napisania na kartce. Zastanawiam się co można jeszcze w tym zadaniu utrudnić by odsiać wymiatacza
@PaaD: zazwyczaj jezeli skupiasz sie na testowaniu to aplikacja stoi sobie oddzielnie na innym srodowisku dev test czy prod, a tak chyba jest jezeli testy pchasz do drugiego kontenera
Przy takim zalozeniu odpalasz sobie ten kontener ze springiem docker compose up i on dziala dopoki nie ubijesz kontenera
Testy odpalasz kolejnego docker composa ktory wywoluje test runner z cmd cos w stylu java run testng i on ci wypluwa wynik i kontener sie
jestem #programista15k i pracuje w #frontend . obecnie pracuje na #windows i tam projekty, nad ktorymi dzialam sie odpalaja bez problemu - czy to pod czystym windowsem, czy pod WSL2. jednak ostatnio sie zastanawiam czy mialoby sens przechodzic na #ubuntu #linux . dla kontekstu dodam, ze pracowalem na windowsie, macbooku i ubuntu dlugi czas, wiec zaden z systemow nie jest mi obcy
@Molar7017: chlopie, zrobienie sobie dual boota windows pod gierki i ubuntu pod robote to najlepsze co mnie spotkalo. Przez ten wsl obsrany to mi kod sie lintowal i formatowal 2-5 minut przez dockera a na linuxie to bylo miedzy 20 a 30 sekund. Do tego docker engine w srodowisku komercyjnym jest platny. Wsl to jest dobre jak chcesz cos tam dla dziada na uczelni rozpykac na przedmiot systemy operacyjne a
W dawnych czasach trackerów myszki wystarczał skrypt który robił mikroruchy myszki co parę sekund albo jak sie szlo to wystarczylo polozyc myszke na glosniku z puszczonymi basami.
Teraz mamy w firmie poinstalowane jakies narzedzie AI, które robi zrzuty ekranu i analizuje tekst, sledzi calosciowe ruchy myszki (ignoruje mikroruchy) do tego podobno podsluchuje glosniki i mic zeby zweryfikowac czy faktycznie siedzimy na meetingu który