Przygotowuję się na pierwszą wizytę u psycholog. Zrobiłem notatkę, zawsze coś
Mam 30 lat. Nigdy nie byłem w związku. Nie potrafię sobie nikogo znaleźć. Kobiety nie są mną zainteresowane, nawet jeśli jakieś oznaki zainteresowania w przeszłości były czułem że ta kobieta mi nie odpowiada, albo źle interpretowały moją osobę i traciły zainteresowanie po chwili bo szukały kogoś bardziej na poziomie.
Ze swojego życia zawodowego również nie jestem zadowolony, mam beznadziejną pracę, prawie najniższa krajowa.
Mam 30 lat. Nigdy nie byłem w związku. Nie potrafię sobie nikogo znaleźć. Kobiety nie są mną zainteresowane, nawet jeśli jakieś oznaki zainteresowania w przeszłości były czułem że ta kobieta mi nie odpowiada, albo źle interpretowały moją osobę i traciły zainteresowanie po chwili bo szukały kogoś bardziej na poziomie.
Ze swojego życia zawodowego również nie jestem zadowolony, mam beznadziejną pracę, prawie najniższa krajowa.






















Byłem we wtorek, nie pisałem posta od razu, uznałem że, dam kilka dni na refleksję.
Na wizycie powiedziałem mniej więcej to co we wpisie, posiłkowałem się tą notatką w trakcie rozmowy.
Generalnie psycholog prowadziła rozmowę najbardziej w kierunku tego, że utknąłem w swojej codziennej rutynie/monotonii. Że powinienem zmienić swoje schematy.
Żeby mieć znajomych to musisz robić coś więcej niż tylko chodzenie na siłownię. Do tego trzeba trochę odwagi i pewności siebie, a to buduje się czasami latami.
Poszukaj sobie jakichś kursów, zajęć gdzie nie musi ci nikt inny towarzyszyć.