Pojechałem se w jedną stronę do pana weterynarza Uberem, się pytam ziomeczka czy będzie problem, bo kotka psotka, a ten że luzik arbuzik i dostał później tipa za piątala. Co się cholera owyła po drodze to aż żal mi ziomka xD
Dostała cztery zastrzyki i termometr do d... ale o dziwo na spokojnie wszystko.
Problem

















Bo to nie było, że oni „polecieli na Księżyc”. W pewnym urposzczeniu tam nie było żadnego lotu, nie było powietrza, nie było skrzydeł unoszących ich w górze. Był tylko pęd i... ona - GRAWITACJA.
I jeszcze coś zaskakująco znajomego nam wszystkim. To