Jak Pani w przedszkolu powiedziała - "a teraz proszę dobrać się w pary" to wpadałem w wewnętrzną panikę i zaczynałem nerwowo rozglądać się na boki. Potem zazwyczaj zostawałem sam albo Pani przydzielała mnie z kimś kto był wyraźnie niezadowolony że musi być ze mną w parze. Dobrze że w dorosłości nie trzeba dobierać się w pary. Chociaż znacząco poprawiłem social skille #apustaja #frenpill
@walokid: "Dobierzcie się w pary" lub "w grupy" również wywoływało we mnie lęk. A kiedyś była taka sytuacja, nie pamiętam już jaki był to szczebel edukacji, że była parzysta liczba osób, gdzieś była grupka trzy osobowa, a ja byłem sam. I co najgorsze ten nauczyciel to zaaprobował.