No i udało się wreszcie przejść 2000km . Nie jest to jeszcze połowa szlaku ale już jestem blisko. Kryzys już mi trochę przeszedł , więcej idę dziennie ale nie jest łatwo . Za jeziorem Tahoe zrobiło się wreszcie bardziej spokojnie . Zdecydowanie jest mniej ludzi ( głównie PCT) i w zasadzie są dni że spotykam może 1-2 osoby. Góry też się zmniejszyły , jeszcze kilka dni temu chodziłem głównie powyżej 2000mnpn a
@programista30k: zabawne jest to, że mam w otoczeniu osoby, którym strasznie się ten zakaz podoba. Ale ...gdy przyjdzie niedziela handlowa to obowiązkowo wyjazd do marketu... nieważne po co, ważne, żeby pospacerować między półkami :)
Ostatnio w robocie napisałem sobie mały program który znacząco ułatwił mi pracę i zaoszczędził wiele godzin bezsensownego klikania. Oczywiście nie zrobiłem tego sam, tylko przy pomocy chatGPT. A trzeba wiedzieć że z programowaniem mam tyle wspólnego co z drogimi samochodami, czyli nic xD. Samodzielnie bym nawet tego Pythona nie zainstalował. No i poczułem lekką dumę z siebie, pierwszy raz od bardzo dawna. Szefowi się nie pochwalę, bo w nagrodę dostanę tylko kpiny
@Golibroda85: No i pięknie. Jeśli pracujesz z domu to zyskałeś wiele godzin wolnego czasu dla siebie. Jeśli tylko w biurze - to nadal siedzisz w biurze...
Szefowi oczywiście nic nie mów. Powiedz tylko wtedy gdyby się d---------ł, że nie wychodzisz z inicjatywą a automatyzacja należy do Twoich obowiązków. W innym przypadku buzia na kłódkę.
Pan sędzia dr Maciej Mitera skazał mordercę drogowego Żaka na 20 lat więzienia, argumentując to m.in.: "Co trzeba mieć w głowie, żeby rozpędzić Arteona - to "mały czołg", do 200 km na godzinę? Wtedy nie ma szans na reakcję, nikt nie miałby szans z tym Arteonem. Uważam, że tylko ta kara zabezpieczy społeczeństwo przed takimi kierowcami jak pan. Tym wyrokiem chronię społeczeństwo przed panem. Obserwowałem pana podczas procesu - zero refleksji –
Syn wziął piłkę gimnastyczną na łóżko, przykrył się kołdrą i zaczął się turlać. Po chwili słyszę charczenie. Zaglądam, a ten zaklinowany na piłce pod kołdrą. Wyciągałem go jak z pułapki chłop 6 lat na karku, a rozum odziedziczył po ojcu. Jeszcze inspekcja szyi i ojcowskie "wody się napij" jakby to było lekarstwo na całe zło tego świata. Jakbym to żonie wytłumaczył, że mi się młody połamał pod kołdrą jak ja mecz oglądałem.
To już 8. edycja smutnej akcji wakacyjnego publikowania map śmiertelnych wypadków w wakacje. Tak jak w ostatnich latach, postaram się codziennie wrzucać mapę, listę wypadków i statystyki pod tag #smiertelnewypadki (na ile pozwoli mi praca i inne obowiązki). Postaram się także porównywać liczby z tymi w poprzednim roku.
Jaruzelska z Millerem najpierw obśmiali "słabe młode pokolenie" że korzystają z pomocy psychoterapeutów w przypadku problemów psychicznych (Miller powiedział, że jakby się przyznał matce do migreny to jeszcze by w łeb dostał),
a następnie przeszli do tematu tego, że Millera syn się powiesił i czy można było jakoś temu zapobiec.
Serio nie połączyli kropek? Że może gdyby otrzymał na czas pomoc psychologiczną i psychiatryczną to by sobie nie odebrał życia?
Dziś słowo "partacz" kojarzy nam się z kimś, kto wykonuje swoją pracę źle i niedbale. Dawniej jednak miało ono zupełnie inne znaczenie. Partaczem nazywano rzemieślnika, który działał poza cechem, mimo że w danym mieście taki cech już istniał. Cechy uznawały ich za zagrożenie i starały się zwalczać, ponieważ odbierali im klientów i osłabiali monopol na wykonywanie zawodu.
Partacze pojawili się w XV wieku. Najczęściej byli to ubożsi mieszkańcy miast, których nie było stać
Maja Chwalińska niestety przegrywa w finale z Mirrą Andriejewą, ale to, co zrobiła w tegorocznym Roland Garros, to i tak czysty kosmos. Przejść drogę od kwalifikacji aż do samego finału w Paryżu to historyczny wyczyn, za który należą się wielkie brawa i ogromny szacun! #tenis #majachwalinska
@Guezeman: weź w ogóle, zajrzałem w weekend w jeden rozdział Inteligentnego Inwestora i jakbym podcierał się szarym papierem to bym poważnie rozważył czy ta książka jest ciągle warta stania na mojej półce ( ͡°͜ʖ͡°)
Bardzo ciekawy materiał wideo z komendy we Wrocławiu.
Kierująca pojazdem marki BMW prowadziła auto w bardzo agresywny sposób, nie ustąpiła pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu, jechała pod prąd ulicą jednokierunkową, zmieniała pasy bez użycia kierunkowskazu i ignorowała czerwone światło na sygnalizacji świetlnej. Podczas tego rajdu została zauważona przez patrol policji, który podjął pościg. Mimo wydawanych przez policjantki wyraźnych sygnałów świetlnych i dźwiękowych, kierująca nie zatrzymała się do kontroli drogowej i kontynuowała jazdę.
@thorgoth: bardzo dobra interwencja mam nadzieje ze z jedna lepa z tego batona wylądowała prewencyjnie na kolanie czy coś. Widać, że babki nie szukają zaczepki, są bardzo cierpliwe, stanowcze, dają bardzo dużo szans na deeskalowanie, profesjonalna robota.
@thorgoth: "Ludzie, przecież jak nic nie zrobiłam". No i właśnie w tym rzecz - nie wykonywałaś poleceń tępa c**o... Super, dali jej szansę, nie skorzystała z niej, więc użyli ŚPB. Elegancko
źródło: image_picker_6C5C780A-286B-44CF-8677-365F6AC0E4F8-5856-000009E5F1AB93BE
Pobierz