Oczywiście tamta firma popiera się umową, która dla niej pisała (za grube pieniądze) jedna z największych firm prawno-podatkowo-doradczo-coteżonitamjeszczenierobią.
Pełnomocnik wielkiej firmy, który musi zarabiać obłędną kasę, powołuje się na (zapewne) obłędnie drogą umowę i wyciąga z niej stosunek prawny, który w umowie wprost został określony, że ten właśnie nie następuje.
O co chodzi?
Załóżmy, że umowa

















Gra ktoś już w to Ghost of Tsushima? Fajne to to? Pytam z perspektywy kompletnego laika, którego zainteresowały miejsce i czas akcji