Dokładnie dwa lata temu, podczas mojej poprzedniej wizyty w Stanach, zaczął mnie boleć ząb. Nie mocno, ale dokuczliwie. Jako że jednak byłem w Ameryce po raz pierwszy, nie uśmiechało mi się chodzenie po dentystach. Postanowiłem, że wybiorę się w Polsce. Wróciłem do kraju, ale w międzyczasie ząb przeszedł, więc – he he - „wybiorę się”… W ostatni
@JackTheDevil90: na luzie po wyrwanej 8 dają Tramadol w Polsce bez przesady. Jest też taka zasadnicza różnica, że w Polsce zęby się leczy, a nie wyrywa...
System opieki zdrowotnej w Stanach Zjednoczonych jest niezwykle skomplikowany. I mówiąc to nie mam na myśli faktu, że Amerykanie są nieogarnięci i zbyt leniwi, aby czytać umowy. Ta kwestia jest naprawdę potwornie złożona i pełna kruczków, których nieznajomość na każdym kroku wyciąga pieniądze z kieszeni. Zacznijmy zatem od podstaw teoretycznych. W kolejnych częściach praktyka.
A wiec jestem już po sprawdzianie z matmy. Jako ze nie dało się zrobić wideorozmowy dla 28 osób - podzielono nas na kilka grup- wedle poziomu ... czyli jedna grupa osób zagrożonych, druga średnio się uczących a trzecia tych co maja 4,5. Każda grupa dostała inny sprawdzian na trochę innych poziomach ( ͡°ʖ̯͡°) Sprawdziany były co godzinę, a i tak kilka osób się nie połączyło z
Jeśli byłoby zainteresowanie, to mógłbym zrobić dziś po 19.00, mini #ama w temacie #ratownikmedyczny a #koronawirus. Punkt widzenia z karetki i dyspozytorni medycznej.
korpo, projekt ponad 300 osób na 2 piętrach, ludzie z lekko ponad 30 krajów, głównie z europy. jest możliwość pracy zdalnej ale nie ma przyzwolenia. Powiedzieli, że będzie dopiero jak ktoś z projektu zachoruje :x
Związki to tylko ruchanie i strach przed samotnością. Dlatego 90% związków sie rozpada bo to kompletna lipa. Związki są po to żeby robić dzieci, kobieta która wchodzi w związek a nie rodzi dzieci to po prostu darmowa prostytutka.
@DDD777: No nie wiem, dla mnie związek to budowanie relacji z najbliższą mi osobą, wspólne układanie sobie życia, poznawanie się z każdym dniem coraz lepiej i nauka wspólnego egzystowania, wspólna zabawa i wspólne spełnianie marzeń, dawanie sobie wsparcia. Ale co ja tam wiem, jestem tylko głupim różowym paskiem. (✌゚∀゚)☞
Część 3. Jack idzie do dentysty
Wstęp
Dokładnie dwa lata temu, podczas mojej poprzedniej wizyty w Stanach, zaczął mnie boleć ząb. Nie mocno, ale dokuczliwie. Jako że jednak byłem w Ameryce po raz pierwszy, nie uśmiechało mi się chodzenie po dentystach. Postanowiłem, że wybiorę się w Polsce. Wróciłem do kraju, ale w międzyczasie ząb przeszedł, więc – he he - „wybiorę się”…
W ostatni