ja nie moge z to matko juz. Mowie ze nad morze jedziemy pociagiem, bo szybciej i taniej niz autem. Pyta po ile bilety, ja ze 140 zl za os w jedna strone. I sie zaczelo, ze drogo, ze teraz w polsce to tragedia, zeby juz ten rzad odszedl bo drogo strasznie, niech pis juz wroci to "moze cos beda robic w tym temacie" i ze okrutnie drogo. Miałem ochote powiedziec, ze to

PodniebnyMurzyn
















