Mało jest zapachów budzących tak skrajne emocje jak Kouros… ale mało jest też zapachów będących w sprzedaży od 45 lat i jednocześnie szeroko omawianych na różnych forach czy grupach. Zaczniemy od historii. Cofnijmy się do lat 80. Głównym i najbardziej rozchwytywanym gatunkiem perfumowym wśród mężczyzn było fougère, czyli grupa perfum bazująca głównie na mchu dębowym, ziołach, nutach trawiastych oraz oczywiście na lawendzie. Kouros idealnie wpasowywał się
Taki irytujący problem (wg mnie po ostatnich aktualizacjach gmail, bo wcześniej wszystko ok)
Usuwam maile z gmaila na przeglądarce chrome, a te ciągle są widoczne w apce gmaila na telefonie :[ Odwrotnie chyba lepiej to działa, albo tak mi sie wydaje.
Drodzy, pomóżcie. Kiedyś miałem flakonik Zara Vibrant Leather Summer i to obok vintage green 78 był mój letni hit, którego pokochałem miłością odwzajemnioną. To spowodowało dość szybkie wyczerpanie źródełka no i szukam teraz zamiennika, bo w międzyczasie najnowszy Summer Breeze też już z Zary wybył. I teraz tak, VLS to podobno klon DHC. Kupiłem odlewkę Jimmy Choo Man Ice, podobno też klon DHC. I... to zupełnie nie pachnie tak samo. Zara w
@Omniscient: śmichy chichy że Zara, ale mojemu też najlepiej siedziały; no ale jednak ta delikaktna kremowość w Diorze robi robotę i klony nie potrafią tego wyciągnąć
@lukija: tu nie ma czasu na zastanowienie nawet.... wrzuciłam do koszyka "a będzie dla kogoś na prezent", później fragrantica, żeby zobaczyć co to w ogóle jest XD i o
@Omniscient: miałam próbkę po premierze i nie rozumiałam hajpu (chyba przez natrętny marketing), takie przeciętne... nie wiem czy chciałeś mnie naprowadzić, ale fragra pokazuje że podobne do myslf; może dlatego myslf od razu odebrałam jako babskie...
edit: a może to libre miało jakiś męski wydźwięk (?)
@SlepyBazant: jak znam Panią kasjerkę z mrówki w mieście powiatowym i często bywam w owej mrówce, ergo często od tej Pani czuję BI, to się klika tak czy nie? (bo to jednak jedna osoba, ale często wyczuwana)
@mkorsov: damy radę! to już chyba taki końcowy etap, żeby maksymalnie smaczek wyciągnąć, więc chyba jak się za dużo sypnie to nie będzie dramatu (szczególnie, że te moje wiśnie mocno kwaskowe)
No hej, dzisiaj niezbyt miły post na tagu, ale i takie czasami trzeba. Serdecznie nie polecam użytkownika @FuriousViking do robienia z nim jakichkolwiek interesów. Tag rozbestwił mnie i od każdego tutaj oczekuję profesjonalizmu i sam taki też daję ,i jak mówię, o jakiejś dacie do której się zobowiązuje to staram się jej trzymać, albo nawet jeśli coś nie wyjdzie to daję znać, bądź inaczej załatwiam sprawę. Tymczasem ostatnią wiadomość na wykopie wysłał mi
@Cliencik: > ja tam jak podsuwam żonie perfumy odlewki do powąchania to słyszę "Daj mi już spokój w kółko z tymi perfumami
powiem Ci że kilka lat temu przeszła mi taka mega potrzeba testowania wszystkiego; jak mi się dany zapach spodoba to jestem wierna i starcza. Już mnie to denerwuje, że jak w nos wpadnie jakaś fajna odlewka to TRZEBA kupić flakon, a reszta stoi
@fiddle: Lattafa tańsza XD No są serio bardzo podobne i (uwaga) wg mnie to arab jest delikatniejszy, słabszy w odbiorze; Armani jednak bardziej naturalne... no ale patrz punkt 1 :P
Mało jest zapachów budzących tak skrajne emocje jak Kouros… ale mało jest też zapachów będących w sprzedaży od 45 lat i jednocześnie szeroko omawianych na różnych forach czy grupach. Zaczniemy od historii. Cofnijmy się do lat 80. Głównym i najbardziej rozchwytywanym gatunkiem perfumowym wśród mężczyzn było fougère, czyli grupa perfum bazująca głównie na mchu dębowym, ziołach, nutach trawiastych oraz oczywiście na lawendzie. Kouros idealnie wpasowywał się
źródło: YSL Kouros
Pobierz