W Polsce narasta fala zwolnień grupowych, a duże zakłady produkcyjne zamykają swoje fabryki, co powoduje tysiące utraconych miejsc pracy. Więcej informacji na ten temat:
@Ranger: Rozumiem że w takim razie praca w urzędach też będzie w normalnym trybie w soboty i niedziele prawda? Dlaczego ktoś ma mnie ograniczać, kiedy mogę załatwić sobie jakieś formalności? A no i jeżeli ludzie, którzy wybrali pracę w handlu i zatrudnili się do sklepów już za czasu jak zakaz handlu w niedziele obowiązuję rozumiem, że są zwolnieni z tego obowiązku prawda?
No bo oni jednak podejmowali decyzję o zatrudnieniu
@kasiknocheinmal: Nie słyszałem jeszcze nigdy narzekającego studenta odnośnie zakazu handlu xD Oni i tak dorabiają głównie po knajpach,kinach czy fast foodach które pozostają otwarte niezmiennie. A odbijając piłeczkę jak ktoś chce mieć niedziele handlowe to może się wyprowadzić do kraju gdzie takowe są przecież to jego wybór gdzie będzie mieszkał, wielka filozofia.
@kasiknocheinmal: Doświadczenie zawodowe, brak odpowiednich kwalifikacji, miejsce zamieszkania, sytuacja finansowa też może być ograniczeniem dla kogoś kto pracuje w handlu i z tych właśnie powodów może nie móc zmienić pracy. Analogiczne powody jak te dla których Ty nie wyemigrujesz z kraju. No ale na wykopie logika jest prosta i działa tylko w jedną stronę - nie pasuje zmień zawód.
@kasiknocheinmal: Nie dyskryminuję ale dlaczego np. Pani w urzędzie skarbowym ma być bardziej uprzywilejowana niż lekarz, który jest lepiej wykwalifikowany? Dlaczego w ogóle porównuje się organizacje strategiczne z punktu działania państwa (służby) do sklepu, który takowy nie jest? Albo idziemy po całości i niedziele równamy z innymi dniami pod każdym względem albo zostawmy to w spokoju jak jest i nie mąćmy bardziej bo zawsze będzie ktoś pokrzywdzony.
Armani oraz Dior płaciły kontrahentom kilkadziesiąt razy mniej za torebki oferowane potem za kilka tysięcy euro. Włoscy podwykonawcy dla Dior zmuszali pracowników do ignorowania zasad BHP i nocowania w zakładach produkcyjnych by byli dostępni 24 godz. na dobę. Sprawę bada włoska prokuratura.
@good: Gadasz głupoty, poza materiałami znacznie różniącymi się w zależności od marek zlecających produkcję to dla Zary okularów nigdy nie produkowała Luxottica czyli producent okularów Dior, RB itp. Dla Zary produkcją zajmuje się De Rigo.
No dobra co za imbecyl to pisał? Przecież jak się porówna karty charakterystyki aktualnie sprzedawanego węgla to te są dużo poniżej tych wymaganych "nowych" norm.
W dobie, gdy większość producentów samochodów skupia się na elektryfikacji swoich flot, Mazda postanowiła obrać inną drogę, koncentrując się na rozwoju silników Diesla. Ta odważna i nietypowa strategia przyniosła rezultaty, które przerosły najśmielsze oczekiwania.
Po wypadku, w którym zginęły dwie kobiety, łódzki adwokat Paweł Kozanecki mówił, że to była "konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach". Jak wynika z treści ekspertyzy ujawnionej przez Sąd Rejonowy w Olsztynie, to prawnik w ostatniej chwili zajechał ofiarom wypadku drogę i nie dał im s
Gościu jest ewidentnie winny... no ale przy 64km/h dwa trupy na miejscu...to nie powinno się wydarzyć. Ludzie sami mają po części w dupie swoje bezpieczeństwo jeżdżąc takimi starymi gratami, które składają się jak harmonijka przy lekkim uderzeniu, co z tego że teraz by nawet tego adwokacika wsadzili na dożywocie jak kobitom i tak to życia nie przywróci.
@undsame: No jest różnica w czynie. Odpowiadasz za nieumyślne spowodowanie śmierci a nie morderstwo. Jak będziesz jechał trupem spawanym z 3 i dzik wyskoczy Ci na drogę przez co zginiesz w rowie to trzeba winić dzika a nie to, że jeździsz autem które nie chroni jak powinno? Ja nie mówię, że wypadek to wina samochodu tylko wszystko wskazuje, że w innym aucie te kobiety mogły po prostu mieć większe szanse
@justBrowsin: Wy ludzie wybiórczo sobie czytacie chyba to co chcecie... a gdzie ja napisałem, że wypadek to wina ich starego auta? Wypadek to wina prawnika, ale panie jadąc czymś nowszym prawdopodobnie by żyły dzisiaj... tyle.
@Zle_Japko: Jak masz w dupie czy przeżyjesz to polegaj dalej na badaniu technicznym mając z tyłu głowy, że jak będziesz jechał gdzieś z rodziną w i wbije się w Ciebie jakiś pijany albo naćpany debil to marnie skończysz jadąc gruzem. Trochę to przypomina sytuację z pieszymi na pasach... wszyscy grzmią, że mają pierwszeństwo i wchodzą na pewniaka na pasy bo przecież prawo jest po jego stronie. No i co ludziom
@Zle_Japko: Myśl przewodnia jest taka, że niektórzy ludzie śmigają samochodami, które powinny być już dawno oddane na złom. Wszyscy wiemy jak wyglądają przeglądy samochodów u nas w kraju i że za 100 zł to i samochód bez kół przejdzie spokojnie taki przegląd i dostanie pieczątkę. Nie potrafię zrozumieć tego, że ktoś nie boi się zapakować siebie i często całej swojej rodziny w pojazd, który w sytuacji krytycznej złoży się jak
@Lonsky: No z tymi tańszymi rzeczami to tak średnio akurat wczoraj wracałem przez Niemcy i po zakupach stwierdzam, że część rzeczy jest trochę tańsza druga część trochę droższa ale jest zdecydowanie sporo produktów, które są duuuuużo droższe w DE niż u nas.
@Tino: Wracałem wczoraj przez de i jako że nigdy tam nie było mi dane robić zakupów zatrzymałem się żeby sprawdzić jak to tam wygląda... między innymi sprawdzić tą legendarną niemiecką chemię itp. Jako, że nigdy tam nie robiłem zakupów nakupiłem pełno jakiś kapsułek do prania, proszek, płyny itp bo ceny były raczej spoko. Poszły 2 prania w tej ich "premium" chemii i to jest to samo co u nas... pachnie
W 2024 r. zapłacimy państwu jeszcze więcej danin niż w tym roku. Wiele opłat powiązanych jest z inflacją oraz wyższą płacą minimalną. W górę o 15 proc. pójdą m.in. podatki i opłaty lokalne. A likwidacja tarczy na żywność i podwyżki cen energii przyniosą skokowy wzrost cen w sklepach. Będą też nowe p
Jeśli minimalna wynosi M a ty zarabiasz 1,4xM z perspektywą na 1,8xM to widzisz sens w staraniu się. Jeśli zarabiasz 1,05xM z perspektywą na 1,1xM, to nawet nie chce ci się pracować. Na znacznym podnoszeniu min. tracą wszyscy mieszkańcy kraju, a wydajność pracy znacznie spada....
@glass3: No tylko nikt nie bierze tego pod uwagę, że to właśnie na w Polsce do tej pory było nie tak na tle Europy jeżeli chodzi o różnice w pensjach. W Norwegii programista zarobi średnio około 35% więcej niżeli gościu na produkcji bez większych kwalifikacji. W Polsce różnica ta była 4/5 razy wyższa. Jako osoba, która nie ma problemów z swoimi zarobkami nie mam nic przeciwko, żeby ktoś mniej wykształcony
@glass3: Nie zarabiam 3x tyle co inni. Nie zarabiam nawet 2x tyle co inni a żyję na bardzo odpowiadającym mi poziomie i nie narzekam na brak pieniędzy. Problemem są właśnie ludzie, którym wmówiono, że będą zarabiać 5x tyle po studiach nie mając nic więcej do zaoferowania i teraz bardzo ich boli jak ktoś mając np. własny warsztat samochodowy będzie zarabiał więcej bo przecież jak to... ja mam wielki pan mgr.
Mam do Was takie pytanie, jeśli ktoś jest w zawiązku, który nie trwa aż tak długo, a ma się kolegę z pracy, którego zna się znacznie dłużej, który jest żonaty do tego i ma swoje życie, to czy to partner może być zazdrosny i poirytowany o to, ze np. dyskutuje się kwestie dzieci albo małżeństwa z tym kolega z pracy? W znaczeniu, ze tylko się dyskutuje o tych rzeczach, co by się
@NadiaFrance: "Z nowym rokiem zaczęłam prace w innym dziale i tam jest kolega z którym kiedyś dobrze się dogadywałam i mieliśmy wspólny język, ale on się ożenił, o czym Wam pisałam i trochę się już do siebie nie odzywamy, dużo czasu minęło.
No i nadal się nie odzywamy, pracujemy teraz razem i on jest dla mnie mega miły i ciągle pyta czy wszystko ok, czy nie mam problemów w dostępami, z