Klasa średnia wymiera i to jest fakt. W naszym kraju można zauważyć niepokojący trend. Najbogatsi są coraz bogatsi, a najgorzej zarabiającym żyje się coraz ciężej. Grupa społeczna, która powinna być pomiędzy nimi zanika.
Prawie wszystkie państwa mające cel inflacyjny (jak np. Polska) czy podwójny mandat banku centralnego (cel inflacyjny + tzw. pełne zatrudnienie, jak np. USA) mają jednoznaczny dodatni cel inflacyjny, zwykle na poziomie 1,5 - 2,5% w skali rocznej. Tak, jest to dość arbitralne i nie jest tak, że taka inflacja w ogóle nie jest szkodliwa (choć jej szkodliwość jest zwykle względnie niewielka). Jednak przyjęło się, że deflacja jest dużo bardziej
Film o tym, jak polskie media próbują za wszelką cenę wciskać narrację deweloperów i tanimi chwytami naganiać na kupno mieszkań. Kult betonu jak zwykle w formie
Być może to prawda, choć szacunki są mocno niepewne. Należy jednak pamiętać, że w tych pustostanach masz - lokale i budynki w stanie uniemożliwiającym zamieszkanie, niekiedy nienadające się nawet do remontu, a wymagające po prostu wyburzenia - to jest prawdopodobnie duża częśc, jeśli nie większość
Za tym luksusowym lifestyle'em kryje się coś, o czym ci twórcy raczej nie opowiedzą na stories - sprytny schemat podatkowy, na którym traci polski budżet, a pośrednio my wszyscy.
ZEA jest wbrew obiegowej opinii dość kłopotliwe pod optymalizację. Aby to było w miarę sensowne trzeba tam prowadzić działalność i rzeczywiście siedzieć. Przy dochodach poniżej kilku milionów PLN rocznie to się nie opyla moim zdaniem. Do tego to jest dziki kraj w wielu aspektach i dla osoby z Europy wiele rzeczy jest trudnych do zrozumienia.
@kudlaty1992: Nawet ich BTT (umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania) z Polską jest dzikie, bo np. aby fizol był uznany za rezydenta ZEA na potrzeby tej umowy, to musi być obywatelem ZEA, co jest jakimś ewenementem XD Dlatego wszystkie optymalizacje tam trzeba robić przez spółki, których prowadzenie to jakiś cyrk. Pracowałem nad tym, to wiem.
Sam kraj to jakieś półniewolnicze g---o z realnie różnymi kategoriami ludzi i realnym szariatem.
Progresja podatkowa to nie kara dla zaradnych, tylko składka za to, że żyjemy w społeczeństwie
@Ptolemeusz: Podatki są taką "składką". To, jaki jest dokładnie system to inne zagadnienie.
Progresywny* podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT) najczęściej uderza nie w jakichś miliarderów. Ci i tak z reguły opodatkowani są CIT oraz mają masę sposobów na zaniżenie dochodu do opodatkowania (w większości zupełnie legalnych i niedających się łatwo zatamować), zaś sam dochód jest względnie
Należy niezwłocznie sprywatyzować ochronę zdrowia. Wtedy, zgodnie z zasadami świętego kapitalizmu, prywatni psiembiordzy będą walczyć o klientów cenami i/lub jakością usług i dzięki temu wszyscy będziemy piękni, młodzi i szczęśliwi.
Może powyższe sprawdziło się dosłownie nigdzie, ale tym razem się uda.
Typowo takie postanowienia są w najpopularniejszych pakietach dla "zwykłych" ludzi. Większość prywatnych ubezpieczalni ma osobne pakiety dla seniorów, właśnie od 67 - 70 r.ż. i dlatego terminuje wcześniejsze pakiety. Problem zaczyna się po 75 r.ż., ale tu po prostu rynek jest jeszcze za mały, żeby coś porządnego się wytworzyło.
Nie jestem jakimś wielkim zwolennikiem prywatnej służby zdrowia, ale chociaż zapoznajmy się z podstawową ofertą prywatnych ubezpieczalni, zanim zaczniemy płakać o poteżnym korwinizmie
Analiza danych z obwodu nr 95 w Krakowie sugeruje, że mogło dojść do zamiany wyników kandydatów. Trzaskowski z 550 głosów w 1 turze, zdobył 540 w drugiej. Czy to realne? Co jeśli to nie jedyna taka komisja? Ile takich błędów mogło być w kraju?
Przecież to oczywisty błąd w wypełnieniu protokołu. Można złożyć protest, ale wpływ na wynik całych wyborów jest zerowy.
W każdych wyborach jest trochę wałów i błędów, ale gdyby ktoś chciał sfałszować wybory, to raczej nie prezydenckie (najtrudniej) i robiłby to tak, jak zrobiono w 2014, czyli np. przez masowe unieważnianie głosów, a nie przez dopisywanie jakichś absurdalnych liczb w losowym obwodzie XD
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Rynek prawniczy to ściek i prosta droga do depresji.
Rzeczywistość rynku prawniczego jest taka, że mogliby zamknąć wydziały prawa na 10 lat, a i tak byłby nadmiar prawników.
Mam 27 lat, jestem świeżo po egzaminie radcowskim, aktualnie szukam pracy, bo od marca znajdowałem się na bezrobociu - przygotowywałem się do egzaminu zawodowego (radcowskiego) w kwietniu, a w maju miałem jeszcze egzamin pisemny na doradcę podatkowego + ogarniałem formalności związane z
@Neobychno: Jednak sporo wyborców Konfy postawiło na Brauna i Stanowskiego. Wynik Mentzena (nawet jak będzie to 10%, choć stawiam na 12 - 14%) i tak będzie dobry. Wyższe wyniki musiałyby się wiązać z jakąś katastrofą Nawrockiego, a jednak okazało się, że Jaro wszystko sprawnie przygotował i dobrze gra kartami, które ma.
Plus kampania Mentzena nie jest, wbrew pozorom, kierowana do najmłodszego wyborcy, a do ludzi 25 - 39, gdzie konsoliduje
Stopa wzrostu gospodarczego w Polsce w okresie od stycznia do marca wyniosła 3,8% rok do roku (dane wyrównane sezonowo). Bez uwzględnienia efektów sezonowych było to 3,2%. Kwartał do kwartału PKB zwiększyło się o 0,7% kdk. Na tle Europy Zachodniej to wysokie wyniki.
Na przyszły rok planowany jest deficyt chyba na 8% PKB - największy w historii III RP. Ciśniemy ekspansywną politykę fiskalną, jakbyśmy byli w jakimś ekstremalnym kryzysie popytowym z dwucyfrowym (i to raczej nie z jedynką z przodu) bezrobociem lub aktywnie prowadzili wojnę. Tymczasem w wojnie nie bierzemy czynnego udziału, inflacja dalej istotnie powyżej celu, luki popytowej nie widać (PKB w trendzie i mamy wysokie wykorzystanie mocy produkcyjnych), a bezrobocie niskie. Do tego
@Trevize: To prawda, choć obecny rząd też ukrywa deficyt w funduszach i samorządach. Niestety nie ma dobrego planu, jak z tego wyjść i ustabilizować sytuację.
Potrzebne jest wprowadzenie podatku katastralnego od posiadanego 3. mieszkania, z wyłączeniami w zależności od liczby dzieci dla właścicieli - ocenia minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Naprawdę, trzeba być w wieku max licealnym, żeby wierzyć, że to nie skończy się podatkiem od pierwszego (który zapłacicie od swoich kurników), podczas gdy REITy i fundusze będą zwolnione xD
Podatku Belki oczywiście nie zniosą ani nie zmienią.
Jako praktykujący adwokat powiedziałbym, że to bardzo dobry pomysł, ale jedynie jeśli: - jest podzielony majątek (rozdzielność albo jednocześnie robimy pełny dział ze zrzeczeniem się wszystkich dalszych roszczeń); - nie ma małoletnich dzieci; - nie ma problemu wspólnego mieszkania, tj. strony się dogadają albo nie mieszkają razem; - nie ma alimentów (lub strony to uzgodnią, ale alimenty na małżonka to rzadkość); - nie ma stwierdzenia winy;
@locky7: Bo w prawie cywilnym jest szereg możliwości, żeby wycofać się ze złożonego oświadczenia. W samym małżeństwie masz art. 15(1) Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który ściśle reguluje możliwość wycofania się z małżeństwa (przesłanki są węższe niż przy "normalnym" oświadczeniu woli, a w szczególności wyłączona jest pozorność czy błąd inny niż co do tożsamości drugiej strony) i jest ścisły max trzyletni termin. Do tego cała procedura wygląda inaczej i nie jest
Mam pytanie do wyborców Mentzena, ale takie poważne, bez szydzenia tym razem. Dlaczego popieracie tego polityka mimo to, że pokazał, że jest zwykłym dzikim kapitalistą który dorobił się na garbach ludzi pracujących na niego "ponad normę"? Kwestie światopoglądowe zostawie na bocznym torze. Pośród moich znajomych jak widzę na fb, jego wyborcy to raczej zdecydowanie ta mniej inteligentna i wykształcona grupa rzucająca sloganami złapanymi u Sławka. Chciałem zapytać kogoś ogarniętego i inteligentnego, chciał
Dlaczego popieracie tego polityka mimo to, że pokazał, że jest zwykłym dzikim kapitalistą który dorobił się na garbach ludzi pracujących na niego "ponad normę"?
@Melinaos: Ja na pierwszą turę nie idę, ale jakbym szedł, to bym na niego zagłosował (w drugiej przeciw Trzaskowskiemu, bo oddanie pełni władzy KO to koszmar, który nie chcę, żeby się powtórzył). Kwestię, którą podnosisz, mam totalnie w dupie. Dla mnie Mentzen ma znacznie większe wady,
Spadki będą, ale w obecnej sytuacji nie jest możliwe, aby spadło do mniej niż do cen z 2020 + skumulowana inflacja za ten okres (ponad 40% XD). Za dużo ludzi jest w to załadowanych, żeby schodzili z ceny do poziomu realnej straty. Będą woleli trzymać, nawet jak wejdzie katastralny (a nie wejdzie). Do tego migracja do największych miast trwa i się nie zatrzyma. Korekta będzie
W 2026r. Minimalna wzrośnie do 5070zl brutto. Oznacza to że pracownik dostanie na rękę 3786zl. Natomiast całkowity koszt pracodawcy wyniesie 6108zl!!!! Pozdrawiam pracodawców którzy za najprostsze stanowisko będą musieli wydać ponad 6k PLN Dodatkowo pozdrawiam genialnych ekonomistów którzy uzależnili minimalna od przeciętnego wynagrodzenia, które rośnie gdy rośnie minimalna... Istne perpetuum mobile. #inflacja #ekonomia
@BulinekOkraglinek: W Polsce oszaleli z minimalną i indeks Kaitza przekracza 50% (ba, ustawili go sztywno na 55%) a stosunek do medianowego wynagrodzenia 60% (był czas, że przekraczała 70%, teraz nie sprawdzałem). To więcej niż wskaźniki adekwatności powszechnie przyjmowane w UE.
Totalnie nie rozumiem tej polityki, bo prowadzi ona do spłaszczenia wynagrodzeń nie "u góry" rozkładu, a "u dołu", monopsonizacji rynku pracy (wykoszeni zostaną mniejsi przedsiębiorcy, choć tu część lewaków się
Duże korpo stać na płacenie minimalnej, bo mają większą bazę kapitałową. Dla nich to nie jest bariera wejścia, a jakiś zarządzalny koszt. Do tego mają większy rezerwuar siły roboczej i mogą łatwiej wyrównać wzrost minimalnej realnymi obniżkami (lub brakiem podwyżek) w dolnych zakresach rozkładu (ale powyżej
@qluch: Jako zwolennik prawa dopuszczającego elektywną aborcję do 12 tygodnia uważam tę kobietę za krwawą morderczynię i życzę jej tylko reszty życia w sztumie.
@Milsz17: Szanujmy się, większość tego programu jest w zasadzie komunistyczna. To program ogromnego wzrostu znaczenia państwa w gospodarce (w tym kierowanej przez państwo kolosalnej industrializacji i ogromnych inwestycji budowlanych) w sytuacji, gdy już ok. 50% PKB to wydatki publiczne, a większość dużych firm w kluczowych sektorach jest kontrolowana przez SP. W którym momencie "socjaldemokracja" zamienia się w komunizm - przy 60%-70% i kontroli państwa nad wszystkimi kluczowymi gałęziami gospodarki czy
Komunizm jest wtedy gdy nie ma własności prywatnej i są uspołecznione środki produkcji, a nie gdy państwo istnieje, analfabeto ekonomiczny xDDDD
No ale żadne państwo komunistyczne w praktyce nie zniosło całkowicie własności prywatnej, a uspołecznienie środków produkcji to bezpośrednia kontrola gospodarki przez aparat państwowy (w ustroju państwowym) albo jakieś komuny / spółdzielnie (w komunizmie bezpaństwowym). Pytam, od którego momentu można mówić, że ustrój państwowy to komunizm.
@andrzej_sk: Tyrowicz jest trochę p----------a, ale tu ma rację. Z inflacją tak wysoko powyżej celu, przy tak wysokim windfallu* w bankach i w braku przekonujących prognoz powrotu do celu w ciągu 2-2,5 roku nie powinno się obniżać st00pek, zwłaszcza jeśli jednocześnie jest prowadzona bardzo ekspansywna polityka fiskalna.
*paradoksalnie, choć windfall wynika z podwyższenia stóp, to tak długo, jak się utrzymuje na wysokim poziomie (tj. banki nie oferują wyższych oprocentowań depozytów