Korpo-matematyka to jakiś kosmos xD Wczoraj skończyłam pracę i wyszłam z biura, a po godzinach dostaję ping na teams od administracji: "Na dzień dzisiejszy Twoja obecność to 30%, a wymagane jest 60%” Tylko że.. mamy dopiero połowę miesiąca! Okazało się, że ktoś policzył moją frekwencję dzieląc liczbę wejść do biura przez wszystkie dni robocze lipca, również przez te, które jeszcze nawet nie nadeszły. Realnie zaliczyłam 7 z 11 dotychczasowych dni roboczych, więc na ten moment mam ponad
@astralkowa: też mam taką matematyczną story z firmy, kilka lat temu szefostwo miało jakiś odpał na weryfikację naszej pracy i szukaniu optymalizacji. A przynajmniej tak się tłumaczyli wtedy. Stwierdzili, że będą patrzeć kto ile spraw obsłużył przez cały dzień i sobie porównają kto się o-------a a kto z--------a. Co było z założenia bez sensu bo czasem robiło się 3 sprawy dziennie, a czasem 25. Albo można było pół dnia dłubać
Syn wziął piłkę gimnastyczną na łóżko, przykrył się kołdrą i zaczął się turlać. Po chwili słyszę charczenie. Zaglądam, a ten zaklinowany na piłce pod kołdrą. Wyciągałem go jak z pułapki chłop 6 lat na karku, a rozum odziedziczył po ojcu. Jeszcze inspekcja szyi i ojcowskie "wody się napij" jakby to było lekarstwo na całe zło tego świata. Jakbym to żonie wytłumaczył, że mi się młody połamał pod kołdrą jak ja mecz oglądałem.
#lekarz100k #konowalposting Branżowy portal dla konowałów postuluje, aby płacić lekarzom od procedury jak w USA. Oczywiście z pominięciem takiego szczegółu, że konowały w USA muszą same wywalić wcześniej $250k na swoje studia. Doskonały pomysł. Kopiujmy najmniej efektywny system na świecie.
@jarzynka: czyli jak coś podczas tego zabiegu pójdzie nie tak, to wielomolionowe pozwy, a do tego idące w dziesiątki a nawet w setki tysięcy dolarów ubezpieczenia od błędów w sztuce?
#policja #ukraina #koniowal #lekarz #lekarz100k Wiecie co jest najzabawniejsze, że ten spaślak od wyzywania dzieci dostanie większy wyrok od lekarza złodzieja-zabójcy i od awdokata, który zabił dwie osoby XDDDD
@Jonasz-Kiszke-Mikke: problemem nie jest, że ksenofob dostanie wyrok mniejszy od lekarza-złodzieja, tylko to, że ew. ten lekarz-złodziej dostanie nieadekwatnie mały wyrok. Zestawianie ze sobą tych dwóch rzeczy w taki sposób nie ma sensu (logicznego, za to ma demagogiczny)
Lekarka, która mnie fizycznie zaatakowała i odmówiła udzielenia pomocy medycznej pozwala placówkę za wyrzucenie jej z pracy i wygrała 19 k XD Cała absurdalna sytuacja została opisania przeze mnie tu:lekarka
Jednym z powodów jej zwolnienia było to, że pewnego razu podczas swojego 24-godzinnego dyżuru stwierdziła, że już nie będzie przyjmować pacjentów i przestała ich przyjmować ( ͡°͜ʖ͡°) Sędzia uzasadnił to tak, że nie można od lekarza wymagać, żeby pracował
@WielkiNos: oczywiście ukryty na fejsiku pod fejkowym imieniem i nazwiskiem bo wie, że jest bezmózgim shitposterem więc trochę wstyd tak publicznie robić z siebie klauna XD
Jakieś 10 lat temu wkręciłem się mocno w bieganie. W pewnym momencie przedobrzyłem z treningami i zawodami, co skończyło się silnym bólem piszczeli i wizytą u konowała ortopedy. Oczywiście prywatną, bo terminów brak. Jaśniepan wziął 2 stówy za wizytę (wtedy to nie było mało) i nawet nie dotknął moich nóg. Popatrzył chwilę i zlecił USG Dopplera za kolejne kilkaset pln. Sugerowałem mu, że może trzeba zrobić RTG, bo to może być złamanie
@Anomalocaracid: Określone było w opisie jako złamanie kości piszczelowej stopnia 1/2 (wg skali Fredericsona), a bolało sakramencko. Każdy krok sprawiał silny punktowy ból . Ale mój post nie o tym, a o podejściu ignoranta w kitlu do mojego problemu.
@klintoniusz: kumpel w gimnazjum na WF źle stanął, prywatny konował wsadził nogę w gips. Na szczęście ojciec kumpla miał kontakty i przez SOR go szybko przyjęli(znajoma sytuacja? xD). Rozbili gips, nogę zbadali - w nodze pozrywane wszystko, co mogło być pozrywane. Gdyby zostało w gipsie, to noga by się jakoś losowo zrosła i mogłaby być stale upośledzona ruchowo.
@straszny_cham: niedługo, jak samochód wbije się w chałupę i kogoś zabije, to będą pretensję, że człowiek przechodzi z przedpokoju do kuchni bez zachowania szczególnej ostrożności.
Wczoraj skończyłam pracę i wyszłam z biura, a po godzinach dostaję ping na teams od administracji:
"Na dzień dzisiejszy Twoja obecność to 30%, a wymagane jest 60%”
Tylko że.. mamy dopiero połowę miesiąca!
Okazało się, że ktoś policzył moją frekwencję dzieląc liczbę wejść do biura przez wszystkie dni robocze lipca, również przez te, które jeszcze nawet nie nadeszły.
Realnie zaliczyłam 7 z 11 dotychczasowych dni roboczych, więc na ten moment mam ponad