Poleciałem na Borneo, moje marzenie od 20 lat, jak miałem taki magazyn National Geographic w domu ze zdjęciami. Oglądam te zwierzęta dzikie w dżungli a tam Janusz xDDD. Jak parskłem, przewodniczka nie kuma o co mi chodzi to jej powiedziałem że tylko Polak zrozumie, jak będzie ktoś z Polski to niech powie „Yanush” to się ucieszą
Ech… zjadłem pyszny obiad, obsługa była naprawdę mila, zapłaciłem 150zl z napiwkiem za dwie osoby, a na koniec dostaje taki “paragon” i cały urok i oczarowanie jedzeniem poszedł w… czy naprawdę w gastro muszą kręcić takie wały? Aczkolwiek widać napracowanie tym “paragonem” #gastronomia #patogastro #restauracja #krakow #oszukujo #paragonygrozy
Swoją drogą to dlaczego on się zapalił tak szybko?
@Pierdyliard: Pewnie elektryczny i bateria się uszkodziła. A ludzie, którzy wpadli na pomysł, żeby w samochodach nie było mechanicznych (chociaż awaryjnych) klamek, powinni iść do więzienia.
@Afrobiker: pierdzielenie o szopenie. Granie nadal sprawia mi mase frajdy, mimo roznych komplikacji doroslego zycia. To po prostu wy zdziadzieliscie xd
Mirki, zacząłem pracę jako technik instalacji turbin wiatrowych chwilę temu. Rzucili od razu na głęboką wodę, największe turbiny w eurokołchozie - EP 160 Dejta wsparcie żebym z drabiny nie spadł (。◕‿‿◕。) Oczywiście nic w spadku Wam nie pozostawię. Mam same długi xD #praca #pracbaza #europa #niemcy #pieniadze
@vateras131: na górę na 150 metrów jakieś 15 minut. Zależy jaka kondycja w nogach. Beton wieża ma 80 m i tu drabina idzie w miare prosto. Potem są trzy rury które się zwężają. Tu drabina idzie pod kątem niestety takim ze ujemnym i wisisz bardziej w tył
Byłem dzis z samego rana przetestować system kaucyjny, żebyście nie musieli tego robić. Padło na Lidla Mialem stara butelke po coca coli 0.5l , automat zeskanował ja jako butelka bez #kaucja i zaoferował bon z 10 groszami. I teraz zaczyna sie cyrk. Na kasie samoobsługowej bonem nie da sie zapłacic. Jakaś pracownica mówi że z bonami to tylko do kasjerki. A u kasjerki też nie wchodzi bon . Kasjerka zaoferowała
Od 1 września w aplikacji mObywatel działa nowa usługa – mStłuczka, która zastępuje papierowe formalności po kolizji drogowej. Kierowcy mogą w niej szybko sporządzić wspólne oświadczenie o zdarzeniu, dodać zdjęcia i jednym kliknięciem zgłosić szkodę ubezpieczycielowi. Dokument ma taką samą moc prawną jak papierowy i jest zabezpieczony cyfrową pieczęcią ministerstwa.
Dzięki automatycznemu pobieraniu danych z rejestrów państwowych (CEPiK, PESEL) wypełnianie trwa zaledwie kilka minut. Ubezpieczyciele otrzymują od razu kompletne informacje, co przyspiesza likwidację
"Mordo jak tam zdrowie?" pyta trójmiejski wieszcz w swoim klasycznym utworze. "Dobrze". Mam stałego klienta który nazywa mnie "mordeczką". Jest duży i silny co niestety boleśnie odczuwam bo lubi na powitanie zbijać pionę i mnie nie oszczędza. Przyjeżdża zawsze po pracy, coś tam zatankuje, energol, fajki i hotdog. Zawsze staram się wypełniać jakoś ten czas kiedy grzeje się bułka i tak czekam z klientem. W przypadku tego gagatka nie miałem zupełnie pomysłu
@Minieri nigdy nie zrozumiem bycia chamskim dla obslugi, czy to sklepu, czy stacji. Przecież dla gościa, ktory poratuje Cie hotdogiem na trasie, albo piwerkiem o 3 w nocy należy się szacunek.
"(...) W 1866 roku został głównym inżynierem w zakładzie metalowym w Pilznie, a już trzy lata później przejął firmę. Pod jego wodzą doszło do jej ogromnego rozwoju – powstała tam m.in. huta i odlewnia stali."
Szczerze mówiąc, łudziłem się, że Polska zrobiła krok do przodu. Ale afera z KPO pokazała mi coś zupełnie innego — mentalnie spora część naszego społeczeństwa nadal tkwi na wschodzie.
Pracuję w dużej firmie. Wszystko działa legalnie — pełne ozusowanie, delegacje, faktury, umowy. Myślałem, że to już od dawna standard. Aż tu ostatnio stoję w kolejce do piekarni i widzę, jak kobieta czeka na koleżankę, która przynosi jej… kopertę z wypłatą. Nie „po cichu”,
@Ten_spod_piatego wejście do UE i otwarcie polskiego rynku pracy na zachodnie korpo wprowadziło namiastkę cywilizacji. U Polaka nawet ciuchów kiedyś się nie dostawało.a gdzieniegdzie nawet narzędzia trzeba było z domu przynosić.
Sprzedałem samochód. W samochodzie został AirTag. Kupujący był spoko – odesłał mi go... Pocztą Polską. I tu opowiem Wam moja przygode:
AirTag trafia do urzedu (jak się później dowiedziałem – wysłany priorytetem). Widzę lokalizację – leży ponad tydzień na poczcie. Listonosz nie przychodzi. No to wsiadam w samochód i jadę odebrać.
Oczywiście – jedno okienko otwarte, 15 osób w kolejce, czyli klasyka PP. Czekam swoje, podchodzę, mówię że chciałbym odebrać przesyłkę, bo leży już
#podroze #podrozujzwykopem #konkursnanajbardziejgownianymemznosaczem
źródło: IMG_0343
Pobierzźródło: IMG_0344
Pobierz