- Problem polega na konieczności wypikselowania znacznej liczby klatek, od szyi w górę i od pasa w dół, gdyż jedna z osób była niekompletnie ubrana - mówi TVN24 rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Antoni Skiba. Chodzi o Sakiewicza, który podczas interwencji miał nie mieć na sobie spodni. Według policjantów nagranie "mogłoby narazić go na śmieszność".
Fragment zaczynający się





















@omicronns: To już te czasy, że umiejętność czytania jest życiowym osiągnięciem?