Aktywne Wpisy
wujek_zla_rada +888
Jak cwaniak i oszust używa portalu wykop.pl do niszczenia konkurencji a pelikany łykają.
tldr:
1. nunek zleca stworzenie plagiatu sklepu z olejkami
2. nunek kupuje konta, lajki, zakłada kolejne strony, zleca pozycjonowanie, tworzy grupy na fb i placi za fejk konta by się tam zapisywały - wszystko by promować swój nowy sklep z olejkami
3. nunek zaczyna niszczyc konkurencje, na allegro się nie udaje bo kasują mu komentarz to próbuje na wykopie.
tldr:
1. nunek zleca stworzenie plagiatu sklepu z olejkami
2. nunek kupuje konta, lajki, zakłada kolejne strony, zleca pozycjonowanie, tworzy grupy na fb i placi za fejk konta by się tam zapisywały - wszystko by promować swój nowy sklep z olejkami
3. nunek zaczyna niszczyc konkurencje, na allegro się nie udaje bo kasują mu komentarz to próbuje na wykopie.

źródło: 1000005392
Pobierz




Połowa ludzi, którzy dziś mają "AI" w tytule na LinkedIn, nie przeczytała w życiu jednej książki o tym, jak działa umysł, poznanie, język, logika. Filozofia? Śmieszna i niepraktyczna. Epistemologia? Co to w ogóle jest. Turing? Kojarzą, że był taki test, ale nie wiedzą, że pisał o świadomości maszyn 75 lat temu z większą precyzją niż oni potrafią dziś sklecić posta na wykopie o AGI.
Ale za to wiedzą, jak wyklikać deployment w Azure. Wiedzą, jaki model wybrać w dropdownie. Potrafią skopiować prompt z dokumentacji. I na tej podstawie występują na konferencjach, piszą "strategie AI" dla firm, wypowiadają się o AGI i końcu ludzkości.
A jak zapytasz o cokolwiek głębszego — czym jest rozumienie, czy LLM "wie" co mówi, dlaczego halucynacje są problemem filozoficznym a nie tylko technicznym — to cisza. Albo jakieś bełkotliwe "no bo statystyka następnego tokena" powtórzone z podcastu, którego też nie zrozumieli.
Porównaj to z ludźmi, którzy faktycznie coś wnieśli. Hinton mówi o świadomości i przyznaje, że nie wie. Sutskever czyta fizykę, biologię, szuka analogii poza informatyką. Karpathy tłumaczy sieci neuronowe od zera, bo rozumie je od zera — i widać, że ma za sobą lata myślenia, nie tylko klikania.
Problem nie w tym, że ktoś jest praktykiem. Problem w tym, że praktyk, który nie rozumie fundamentów, nie wie czego nie wie. I potem mamy dyskusje o "superinteligencji" prowadzone przez ludzi, którzy nie potrafią zdefiniować zwykłej inteligencji.
Turing, Searle, Dennett, Minsky, Hofstadter — to ludzie, którzy dekady temu przemyśleli rzeczy, które dziś odkrywamy na nowo, tylko gorzej. Chiński pokój Searle'a z 1980 roku to lepsza krytyka LLM-ów niż większość współczesnych bzdur, ktore pojawiaja sie tez tutaj. Serio, warto czytac ksiazki.
Co do jednego się zgodzę, babki z marketingu od kilku lat zaczęły się przedstawiać jako "pracujące w AI" xD
BTW za
- To nie jest prawdziwe AI, bo nie przeszło testu Turinga.
- W 2011 CleverBot przeszedł test Turinga.
- yyy ale to za mało procent, musi być jeszcze więcej.
- Jest więcej procent.
- yyy test Turinga nic nie znaczy, to nadal nie jest prawdziwe AI.
Problem z wiedzą u podstaw to w sumie występuje wszędzie, ilu ludzi się zatrzymuje żeby zrozumieć coś lub przemyśleć.
Nie jest to ani do życia potrzebne, a w większości nawet utrudniające, bo musisz się zatrzymać, gdy inni pozornie robią większy progres.
Zabrzmi to jak boomerskie p--------o, ale naprawdę ludzie się naprawdę nie interesują.
Rozkmina jaka mnie wtedy nachodzi, to czym my w zasadzie jestesmy wtedy? Czym jest nasze rozumowanie - na ile to nasza swiadomosc a na ile po prostu wytrenowany generator slow, mysli, gestow, zachowan i emocji?