✨️ Jak poradzić sobie z skomplikowanymi relacjami?Ⓘ Mirasy, za bardzo kombinuję ostatnio z relacjami w moim życiu. Od 2 lat żyję w sytuacyjnej relacji z jedną dziewczyną, w stylu nie jesteśmy razem, ale dużo czasu piszemy, rozmawiamy, nie traktujemy siebie jak przyjaciół, ale gdy pojawia się temat czegoś poważniejszego to słyszę "wszystko w swoim czasie, cierpliwości" i bardziej nie jest to zbywanie tylko przygotowywanie się do czegoś z jej strony, bo dawała mi deklaracje, że jej zależy na mnie, ale nie jest jeszcze gotowa na związek, w zasadzie wygląda to w ten sposób ale nikt tego nie potwierdził z żadnej ze stron. Jakiś miesiąc temu przy jakimś większym problemie (trochę wypiłem) odezwałem się do innej dziewczyny, poznaliśmy się, mocno się wkręciła w temat, ale nie jest świadoma tej relacji w jakiej się znajduję od kilku lat, w tej relacji po miesiącu mam naciskanie na spotkania, spędzanie czasu i jestem w kropce, jedna i druga spoko, ale są tak odmienne charaktery i sposoby bycia (oba mi się podobają i je akceptuję) że nie mam pojęcia co robić. Nie chcę jeszcze podejmować ryzyka, ale im dłużej jedno i drugie trwa tym jest mi gorzej, gdyby pierwsza baba była bardziej zdecydowana to by drugiej nie było, a szkoda jest mi kończyć tak długą i perspektywistyczną relację ze względu na to, że ktoś się pojawił miesiąc temu, robię fatalną rzecz ale nie spodziewałem się, że w ten sposób to eskaluje.
@mirko_anonim: Wiem, że to trudne, ale skoro przez 2 lata nie potrzebowała Twojej obecności, to musiałoby w jej życiu wydarzyć się coś mega grubego, żeby nią wstrząsnęło i wtedy dopiero znalazłaby przestrzeń dla Ciebie. To co od niej dostałeś to jej max, jaki była Ci w stanie dać. Od Ciebie zależy czy zadowolisz się namiastką bliskości, którą oferuje Ci laska numer 1.
szkoda jest mi kończyć tak długą i perspektywistyczną relację
XD, to musi być bait Po dwóch latach znajomości to ludzie śluby biorą, a nie się zastanawiają czy jednak chcą być w poważnym związku. Jak się zwiążesz z nr 2 i się nr 1 dowie, to nagle jej się zachce związku i odechce jak tylko z 2 zerwiesz. @mirko_anonim:
@mirko_anonim: zgadzam się z @Kitty88. Jest coś takiego jak lęk przed bliskością zazwyczaj skorelowany z unikowym lub zdezorganizowanym stylem przywiązania. Bez wględu jak bardzo jej na tobie zależy, to z dużym prawdopodobieństwem nie jest w stanie dać ci nic więcej w tym momencie. Problem w tym że takie osoby nie chcą do końca zakończyć relacji i decyzje o tym zrzucają zazwyczaj na drugą stronę. Jedyne co dostaniesz to informacje,
@mirko_anonim: Albo w jedną, albo w drugą stronę. Zmarnowałeś powiedzmy 18 miesięcy swojego życia, które teoretycznie mogłeś poświęcić dla fajnej laski. Pisanie, rozmowy telefoniczne to nie jest wszystko, bo sam byłem w takiej sytuacji (z mirabelką z wykopu), finalnie z dnia na dzień wszystko umarło, a teraz jestem innym, szczęśliwym człowiekiem.
@mirko_anonim: jak nie jesteście razem to znaczy że ta pierwsza skacze na bolcach aż miło. No bo czemu nie? Przecież nie było deklaracji. A tymczasem ty się zastanawiasz czy to żona czy nie xd
20 lat temu w polskim slangu młodzieżowym dominowały: beka, maniura, przychlast, żal kropka pl, kozacki, czaisz. niemożliwe, że jestem już tak stara i niektórych słów używam do dziś. ._.
Mirasy, za bardzo kombinuję ostatnio z relacjami w moim życiu. Od 2 lat żyję w sytuacyjnej relacji z jedną dziewczyną, w stylu nie jesteśmy razem, ale dużo czasu piszemy, rozmawiamy, nie traktujemy siebie jak przyjaciół, ale gdy pojawia się temat czegoś poważniejszego to słyszę "wszystko w swoim czasie, cierpliwości" i bardziej nie jest to zbywanie tylko przygotowywanie się do czegoś z jej strony, bo dawała mi deklaracje, że jej zależy na mnie, ale nie jest jeszcze gotowa na związek, w zasadzie wygląda to w ten sposób ale nikt tego nie potwierdził z żadnej ze stron. Jakiś miesiąc temu przy jakimś większym problemie (trochę wypiłem) odezwałem się do innej dziewczyny, poznaliśmy się, mocno się wkręciła w temat, ale nie jest świadoma tej relacji w jakiej się znajduję od kilku lat, w tej relacji po miesiącu mam naciskanie na spotkania, spędzanie czasu i jestem w kropce, jedna i druga spoko, ale są tak odmienne charaktery i sposoby bycia (oba mi się podobają i je akceptuję) że nie mam pojęcia co robić. Nie chcę jeszcze podejmować ryzyka, ale im dłużej jedno i drugie trwa tym jest mi gorzej, gdyby pierwsza baba była bardziej zdecydowana to by drugiej nie było, a szkoda jest mi kończyć tak długą i perspektywistyczną relację ze względu na to, że ktoś się pojawił miesiąc temu, robię fatalną rzecz ale nie spodziewałem się, że w ten sposób to eskaluje.
#zwiazki #zalesie #niebieskiepaski #rozowepaski #logikarozowychpaskow #tinder #logikaniebieskichpaskow #przemyslenia
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Dipolarny
👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt
Ta druga z kolei zabiega o bliskość z
XD, to musi być bait
Po dwóch latach znajomości to ludzie śluby biorą, a nie się zastanawiają czy jednak chcą być w poważnym związku. Jak się zwiążesz z nr 2 i się nr 1 dowie, to nagle jej się zachce związku i odechce jak tylko z 2 zerwiesz.
@mirko_anonim:
źródło: obraz
PobierzJest coś takiego jak lęk przed bliskością zazwyczaj skorelowany z unikowym lub zdezorganizowanym stylem przywiązania. Bez wględu jak bardzo jej na tobie zależy, to z dużym prawdopodobieństwem nie jest w stanie dać ci nic więcej w tym momencie. Problem w tym że takie osoby nie chcą do końca zakończyć relacji i decyzje o tym zrzucają zazwyczaj na drugą stronę. Jedyne co dostaniesz to informacje,
@mirko_anonim: chłopie. to najprostsza wymówka z prostych wymówek xD
trzyma cie jak zabawkę, a ty myślisz, że po 10 latach przygotowań sie z toba zwiąże.
Takie cos trwa 2tyg. czy 2 miesiące, a nie dwa lata. otwórz oczy.
@mirko_anonim: Przyjdzie chad i ją zaliczy po kilku dniach znajomości ale nie martw się będzie miała na czyim ramieniu się wypłakać xD
Chyba już jestem za stary na to a jestem zoomerem
źródło: 1000008627
PobierzNie wchodzić w takie. Dziękuję za uwagę.