Wpis z mikrobloga

@ChlopekRoztropek_Klopek no wierze, ja jestem z obozu tych co uwazaja ze mozna miec 35 i spotykac sie z 20. Sam jestem (bylem) tego przykladem tylko ja nie widze sensu czegos takiego xD Ruchanie mnie totalnie nie interesuje, z taka laska o niczym nie pogadasz. Bardziej smieje sie z tych mitomanow co mysla ze jak im laska „dzien dobry panu, chyba pan popuscil mocz” powie to mysla ze to podryw xD
  • Odpowiedz
A jaka jest szansa na Twoją atrakcyjność dla partnerki na starość, gdy Ty będziesz miał 60, a ona 45?


@locky7: Jeśli spędziłeś z kimś np. 20-30 lat, to takie rzeczy nie są już aż tak istotne w udanym związku.

Warto je mieć natomiast z tyłu głowy gdy się w związek wchodzi.
  • Odpowiedz
@Pasterz30: No nieźle, z góry przyjąłeś, że kłamię. Bazujesz na swoim doświadczeniu, ale skoro u Ciebie tak jest, to u wszystkich musi tak być. Projekcja swojej osoby na mnie. Chyba wyżej to komuś wytknąłeś. Ja wiem, co widzę i wiem, co widziałem. Jeżeli naprawdę sądzisz, że laski nie zwracają uwagi na ponad przeciętnie przystojnych gości, wysyłając im tzw. sygnały wyboru (choosing signals), to naprawdę ta rozmowa nie ma sensu. Nie
  • Odpowiedz
Mam 43 lata. Najlepsze branie miałem w okolicy 35-37 lat. Teraz nie szukam potwierdzenia atrakcyjności, więc nie wiem czy miałbym je teraz, ale raczej tak. 20 latki, które tu piszą nie mają pojęcia i jakiś fałszywy obraz gości po 30. Inna sprawa, że mnie nie interesują małolaty. O czym miałbym z 19stką gadać. 12 lat róznicy w moim wieku jest jeszcze ok, i kobiety lekko przed 30 nadal lecą na starszych gości.
  • Odpowiedz
im chyba umyka jak bardzo odjechali fizycznie i mentalnie od tych małolat.


@Gjbgghbhhjj: spokojnie, dużo dziś 30-latków to manchildy. A jak się wezmą za siłownie to lepiej wyglądają niż w wieku 20 lat (ja tak mam).
  • Odpowiedz
@Gjbgghbhhjj: ty mi mów, mi 40 stuka, a mnie baba zostawiła, poznać kogoś ciężka sprawa, mniejsza o to, a co do samego wieku to dla 25 latek (która jest dorosła kobieta) jestem staruchem, więc nie ma lekko ;)
  • Odpowiedz
Po 30-stce to się dopiero zaczyna prawdziwe życie i to faceci zaczynają rozdawać karty, jak ktoś o siebie nie dba to jego strata. Żadna dziewczyna, nawet 10 lat mlodsza nie pogardzi 'dobrą partią' bo to ona musi się streszczać ze swoim życiem.


@eeehhh: co to znaczy streszczać się na dobrą partię, skaczą ci na kutasie z nadzieją, że je ustatkujesz a za godzinę przychodzi kolejna chcąca ustatkowania i tak codziennie?
  • Odpowiedz