Święta, Święta i znowu po Świętach.
Z każdym rokiem odczuwam coraz większą pustkę. Te dni mijają tak szybko, wyjazdy do rodziny, przygotowywanie wszystkiego i nagle siadasz do wigilii a za chwilę budzisz się po świętach. I to wszystko? Gdzie ta radość, magia? Wszystko w biegu między barszczem a kolejnym wyjazdem do rodziny. Komercjalizacja świąt też nie pomaga skoro zaraz po 1 listopada już reklamy świątecznych prezentów. No i pogoda, dawniej sypnęła śniegiem
p.....a - Święta, Święta i znowu po Świętach.
Z każdym rokiem odczuwam coraz większą...

źródło: comment_6lWpVFBioduwUHWinEy10tKEzMAt4i2k.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z jedej strony kiedyś to byli śnieg i mróz w grudniu co było nieodzownym atrybutem świat. Teraz nie ma i każdy urodzony przed 2000r, pamiętający te białe czasy czuję, że czegoś brakuje, że coś jest nie tak. Ja ze swojej strony pamiętam, że póki chodziło się do kościoła i ten czas był głównie przeżyciem duchowym a nie tylko kulinarnym była magia. Teraz to tylko trzy dni żarcia a później detox. Żadnej magii.
  • Odpowiedz
@PaulStanley: można ale pytanie brzmi raczej po co?
Cały świat stoi na kredytach a najbiedniejszy kowalski choćby nie wiem co to musi pół życia odkładać w imię zasad.
Niestety czas jest dużo ważniejszy niż kasa. Oczywiście każda skrajność jest zła i nie ma sensu się zadłużać pod korek.
Trzeba mądrze lawirować i korzystać z mozliwości jakie mamy żeby coś z tego życia mieć. Wesołych ;-)
  • Odpowiedz
Gdy biorę się zapisanie to jestem w błogim stanie.
Najpierw wysiłek umysłowy choćby drobna rozkmina nad zagadnieniem, mały research i sformułowanie wniosków, a najmocniejsze jest odniesienie do własnych doświadczeń (odczucia, emocje).
Następnie wysiłek fizyczny. To nie boli. Brzuszki, przysiady lub pompeczki. Serduszko na wysokich obrotach, spocone mokre czoło. Świąd włosów na głowie.
Kąpiel. Całego ciała. Wysmaruj wszystko - żelem czy mydłem. To co używasz. Zmyj wszystko. Nie katuj się zimną wodą tylko dlatego, że geniusze
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
Uciekam od siebie, uciekam od emocji. Boje sie ich, boje sie schematow, boje sie utraty kontroli. Z drugiej strony mam swiadomosc jak bardzo mnie to ogranicza i chcialbym w druga strone troche, nauczyc sie emocji i nowych form wyrazania ich i radzenia sobie z nimi. Na codzien medytuje, ucze sie emocji, ale chwilowo czuje sie nimi totalnie zalany i pije, zeby uciec. Zaczalem terapie, wiem, ze masa rzeczy czeka na przepracowanie, ale
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Oglądam sobie właśnie wywiad ze skrzypkiem Mariuszem Patyrą i ciekawą rzecz powiedział. Powiedział, że prawdziwych przyjaciół nie poznaje się w biedzie, bo ludzi chętnych do poklepywania po ramieniu i pocieszania zawsze się znajdzie. Prawdziwi przyjaciele to ci co potrafią się szczerze cieszyć razem z tobą, gdy odnosisz wielki sukces.
Wydaje mi się, że to bardo trafna obserwacja.

Tak chciałem się z wami tym podzielić ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gnomos: Ja znam więcej zadowolonych ( ͡° ͜ʖ ͡°) Inna sprawa jest taka, że ludzie zadowoleni z życia nie szczególnie maja potrzebę informowania o tym świata w przeciwieństwie do tych niezadowolonych. Wyciąganie wniosków na podstawie płaczliwych komentarzy garstki ludzi i przenoszenie tego na całą populację nie jest najlepszym pomysłem.
  • Odpowiedz
@LajfIsBjutiful: to albo gadanie, ze każdy kto zarabia więcej niż minimalna to złodziej co dorabia się na krzywdzie i wyzysku prostych dobrych uczciwych ludzi xd tak jakby nosacze mieli cokolwiek wspólnego z byciem uczciwym i dobrym Polakiem katolikiem xd
  • Odpowiedz