Polska jest dobrze przygotowana, maski rozdają, myją się, służb nie brakuje co pomogą, rękawiczki i żele antybakteryjne na każdym skrzyżowaniu, testy oddawane i robie sobie w domu, lekarze mili i wyposażeni. Na każdego obywatela po jeden respirator, pieniądze i dofinansowanie dostaje, moja firma i pracownicy nigdy lepiej sie nie mieli, opłaty spadły, papier i inne towary państwo samo przydziela na obywatela, Wycieczki staniały już trzecią zamówiłem a rok temu na jedną było
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wykop14: A teraz wyobraź sobie, że Polska po II wojnie światowej jest w obozie Państw kapitalistycznych. Korzysta z planu Marshalla, sowiecka mentalności i złodziejstwo nie zalęgło się w mózgach społeczeństwa, nauka, służba zdrowia ii biznes jest na poziomie Zachodu, a p---------e takiej jak Twoje uznawane jest za przejaw niedorozwoju.
  • Odpowiedz
Z czystej ciekawości - pytanie do osób wynajmujących mieszkania: czy zgłaszacie właścicielowi każde, nawet drobne usterki (w domyśle chcąc $ z powrotem)?
Tak pytam, bo jak ostatnio zaczął przeciekać u mnie kran, to po prostu poszedłem do sklepu, kupiłem uszczelki za kilka zł, wymieniłem i tyle - mam spokój na dłuższy czas.
To usłyszałem od dwóch osób, że jak to tak, że to dziwne, że nie chcę tych paru złotych (+ dodatkowo
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@JestemKrzysio: @waters: @Samol94: Zgodnie z art. 681 kc za drobne naprawy odpowiada najemca.
https://www.arslege.pl/przyklady-drobnych-nakladow/k9/a5687/

Do drobnych nakładów, które obciążają najemcę lokalu, należą w szczególności: drobne naprawy podłóg, drzwi i okien, malowanie ścian, podłóg oraz wewnętrznej strony drzwi wejściowych, jak również drobne naprawy instalacji i urządzeń technicznych, zapewniających korzystanie ze światła, ogrzewania lokalu, dopływu i odpływu wody.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam problem z samodzielnoscia. Boje sie pracy, boje sie samotnosci, boje sie odpowiedzialnosci, boje sie ciezkiej pracy i boje sie nowych rzeczy. Musze z tym zrobic porzadek i mam parw pomyslow. Pierwszy to taki zeby nic z tym nie robic i zyc z rodzicami ew. praca i zycie z rodzicami. Drugi to taki zeby pojechac za granice do pracy. Wynajac mieszkanie i znalezc prace przez internet. Trzecia opcja to
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Witam, mam pytanko jak rozegralibyście taką sytuację:
Mieszkam obecnie z rodzicami, moja dziewczyna mieszka odemnie o 100km dalej ponad i ogólnie chcemy przeprowadzić się do jednego mieszkania w Łomży czy tam Białymstoku (ja mam 50km do tego, ona 150 zaużmy), ona ma przygotowane na to 8-9 tys ja mam swoje oszczędności, chcemy wejść najlepiej w mieszkanie na krótki termin żeby ona jak i ja żebyśmy szybko znaleźli pracę - Jak wy byście
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Patrycja89 dziękuję za rade.

Tyle że słowa pasja użyłem bardziej w znaczeniu hmmm, generalnie błędnie go użyłem. Brakuje mi takiej ikry, chęci do życia. Mam wrażenie, że czego bym się nie podjął, to mi się to nie spodoba. Mi się nawet nie chce próbować, nie chce mi się chcieć.

Wiem, to pewnie brzmi żałośnie lub conajmniej abstrakcyjnie dla osoby, która nigdy czegoś takiego nie czuła.
  • Odpowiedz
Pytanie dla dziewczyn. Którego z tej dwójki 28 letnich facetów byście wybrały? Wygląd nie ma znaczenia w tym przypadku.
1. wynajmujący ze współlokatorami i z oszczędnościami na poziomie 3 tys. zł ,
czy 2. mieszkający z rodzicami, dokładający się do życia i z oszczędnościami na poziomie 40 tys.?

#rozowepaski #logikarozowychpaskow #randkujzwykopem #zycie #tinder

To którego z tej dwójki 28 latków byście wybrały?

  • tego pierwszego 13.1% (32)
  • tego drugiego 19.6% (48)
  • jestem facetem i tylko sprawdzam wyniki 67.3% (165)

Oddanych głosów: 245

  • 38
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Byłem na spacerku i powiem szczerze, że wcześniej tak miło mi się nie spacerowało. Zero hałasu, prawie zero aut i tylko jakieś niedobitki przemykające między zabudowaniami. Prawie jak w The Last of Us czy Stalker. Najlepsze, że Ci którzy krążyli poza mną to emeryci z/i na działki, bądź z "fafikami", widać jak biorą sobie do serca całe te akcje w trosce o nich. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zakładając taką możliwość, że po śmierci jesteśmy w takim stanie jak przed narodzinami czyli nicość.. więc jaka jest szansa na to, że załapiemy się na kolejne nowe życie na Ziemi? Albo może przeczekamy bardzo dużo czasu(dla nas nieistotne ile) i bedziemy mieć świadomość w innym Wszechświecie? Bazując na tym że zyjemy, więc takie coś może się powtórzyć po śmierci lub być jednorazowo... Bardzo mnie to zastanawia.

#pytanie #wszechswiat
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@agnis20: Jeśli wierzysz w jakiś meta-byt, który wędruje od ciała do ciała w trybie reinkarnacji. Może być tak, że nie ma żadnego meta-bytu, żadnej duszy, esencji, czy jak chcesz to nazwać. Możliwe, że jesteśmy tylko (i aż) materią, która podlega wyłącznie prawom fizyki w mikro- i makroskali.

A może być i tak, że jest tylko jeden meta-byt, który przechodzi z ciała do ciała, wędruje w czasie, nie pamięta swoich poprzednich
  • Odpowiedz
  • 5
@RozkalibrowanaTurbopompa co więcej. Raczej nauka stoi na stanowisku, że wolna wola jest złudzeniem. Decyzję, które wydaje nam się, że podejmujemy świadomie, de facto są podjęte przez nasz nieświadomy organizm na (w dużej mierze) podstawie czynników zewnętrznych. A te są efektem innych czynników zewnętrznych. Przyczyny twojego istnienia , twoich działań i twojego aktualnego stanu, ciągną się liniowo i nieprzerwanie do momentu Wielkiego Wybuchu.
Zatem monizm jest całkiem uzasadniony, ponieważ wszyscy jesteśmy Wielkim
  • Odpowiedz