Czemu Polacy wzywają do prostej kolizji policję ?

Sytuacja z rana, auto zatrzymało się przed przejściami żeby przepuścić pieszego, ten przeszedł auto już ruszało i inny pieszy zaczął wchodzić więc kierowca wyhamował. Kierowca za nim, zagapil się i wladowal się w pierwszy samochód. Wysiedli, sprawca od razu przyznał się do winy a poszkodowany kierowca do niego że i tak musi wezwać policję. Auto to jakas Meriva więc raczej to nie było firmowe
  • 67
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@arkadi2020: Dlatego, ze jezeli nie wezwiesz milicji, a tylko spiszesz oswiadczenie to sprawca tydzien pozniej moze powiedziec, ze albo to nie prawda i sie nie przyznaje albo zostal sila zmuszony do spisania kwita i ty ze swoim r--------m golfem zostajesz na lodzie bez podstaw do wyplaty odszkodowania. A jak jest milicja to w skrocie tego problemu nie ma.
  • Odpowiedz
@PiotrFr: zwłaszcza w tym przypadku, bo strój możnaby chwalić jakby zaliczył solidnego szlifa na tym asfalcie, a tu poszedł jak dzik w żołędzie, miał farta że nie przywalił w drzewo i się nie połamał na długie tygodnie.
  • Odpowiedz
@PiotrFr: przeciez on ma jakieś skórzane kombi, to są supermoto. Po prostu przyfarcił totalnie że nie jebnął w nic, dlatego wrócił. Zbroja czy bez, jakby się owinął na drzewie toby nie wrócił.
  • Odpowiedz
@PorterXL: mie się wydaje, że to baba. one często w razie wypadku puszczają kierownice i pedały, „ojeju, co się dzieje” i oddają dalszy przebieg kolizji ślepemu losowi. sporo jest w necie filmików, gdzie przy niewielkiej kolizji, ktoś z uczestniczących powoli toczy się na luzie i p----------a w jakieś inne auta, jakby już mu było wszystko jedno
  • Odpowiedz