via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@britney123: Ta kotka którą psy pogryzły leżała dwa tygodnie i się mało ruszała. Jak ją wieźliśmy do weterynarza to mi uciekła. Ganiałem ją po całym podwórku z szynami w łapce. Jak je i wydala to będzie dobrze.
  • Odpowiedz
Pamiętacie moje perypetie ze skasowanym autem przez przez sąsiada?
Otóż ten tydzień minął mi na przeszukiwaniu wszelkiego rodzaju ogłoszeń z samochodami w okolicy i dzisiaj dzień poświęcony na oglądanie - po rozważeniu wszelkich za i przeciw stałem się posiadaczem takiego oto Focusa z 2011 roku, przebieg 75k mil (czyli 5 lat młodszy i połowę tego przebiegu co Fiesta) dokładając jedynie kilkaset funtów do kwoty uzyskanej od sąsiada za moją skasowaną Fiestę. Dzisiejszą
MarianoaItaliano - Pamiętacie moje perypetie ze skasowanym autem przez przez sąsiada?...

źródło: comment_16307873596G7rvCt1eHQ3ikf1UbzGFK.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, potrącił mnie samochód i kierowca uciekł z miejsca wypadku, blachy spisane, świadkowie byli także policjant stwierdził ze jednoznaczna wina kierowcy + ucieczka i teraz musza ustalić jego miejsce pobytu i reszta sprawy będzie sie toczyć na komendzie.
Upadłem na ręce i odczuwam ból w nadgarstku, jakie kroki podjąć? Na obdukcje do lekarza, nie mialem nigdy tej nieprzyjemności i ktoś może poradzić jak to wszystko ogarnąć we Wrocławiu?? #pytanie #
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Dzisiaj taką rozkmine miałem. Na drodze dwupasmowej z PDP mogę zajechać drodze kierowcy jeśli widzę, że nie ustąpi pierwszeństwa pieszemu i może go potrącić? Oczywiście pomijając kwestię mojego bezpieczeństwa przy uderzeniu bocznym. Złapałem się na tym, że taki odruch kiedyś miałem. Czyja będzie wina jeśli zajadę komuś drogę w celu ratowania pieszego, a on we mnie uderzy, i ostatnie pytanie - co jeśli siła uderzenia odrzuci mnie w stronę pieszego i sam
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pan_Slon: jeśli przy drodze nie ma drzew a np. niedoświadczonemu kierowcy wybiegnie przed maskę jakieś zwierze, to w najgorszym wypadku przy gwałtownym manewrze wyjedzie w pole i poza uszkodzeniem auta nic złego się nie stanie. Gdy w takiej samej sytuacji przy przepisowej prędkości uderzy w drzewo, to skutki mogą być opłakane. Już rozumiesz w czym problem?
  • Odpowiedz