Mirki mam problem

pół roku jadąc na rowerze temu zostałem potracony przez samochód.

Już na samym poczatku zaczęły sie problemy, bo kierowca uciekł z miejsca wypadku. Mi się nic nie stało (także kwalifikacja jako kolizja, a nie wypadek)

Policjanci
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dej_no_2_zlote: Ale czekaj, wiesz, że auto ma OC, więc masz jego numery czy coś.
W takiej sytuacji zgłaszasz to do ubezpieczyciela sprawcy, oni załatwiają z Tobą wypłątę ubezpieczenia a na ubezpieczonym stosują regres. Nie powinno Cię interesować czy policja umorzyła, czy nie, oraz czy wiadomo kto kierował pojazdem, o to powinien martwić się ubezpieczyciel.

https://eim.waw.pl/blog/sprawca-wypadku-nieznany-lub-uciekl/

A najlepiej to idź do kogoś kto się zajmuje takimi sprawami.
  • Odpowiedz
@dej_no_2_zlote: Masz numer rejestracyjny samochodu, czyli masz sprawcę. To co opisujesz to jest po prostu brak chęci policji, bo mają dane starego, jak i nowego właściciela samochodu. Trzeba tylko spojrzeć kiedy był wypadek i do kogo należał samochód w ten dzień. Mandat z fotoradaru by od razu dostał, bo jest taka magiczna rubryczka w cepiku, która umożliwia adnotację i tam jest wpisane samochód nie przerejestrowany i nowy właściciel. Nie jedna
  • Odpowiedz
@MlodyWilk: xD ten kompletny brak poszanowania ludzkiego życia im dalej na wschód jest r-------------y xDDDDDD Chińczyków to chociaż dużo i w fabryce szkła można zapychać płuca, ale Rosjanie też? xDDD
  • Odpowiedz