Od roku mieszkam na warszawskiej Woli, dokąd przeprowadziłem się, a jakżeby inaczej - za pracą. Poprzednio mieszkałem pod Lublinem i pracowałem w Lublinie.
I tu właśnie pojawia się pytanie/obserwacja: czy to tylko moje subiektywne wrażenie, czy właściciele psów w Warszawie wyjątkowo rzadko zbierają ich kupy? (Zakładam, że może to być również kwestia większej gęstości zaludnienia, ale jednak ilekroć widzę defekującego psa z właścicielem,






























Gdybyście szukali dla siebie mieszkania i zalezałoby wam na bliskości stacji metra oraz parku/zielonych terenach to jaką dzielnice byście brali pod uwagę i dlaczego?
Według różnych badań/rankingów według terenów zielonych dzielnice mają się następująco: Bielany -> Mokotów -> Wola -> Bemowo.
Może znacie jakieś ciekawe osiedla/wspólnoty z budownictwem po 2015 roku, które spełniają moje wymagania tereny zielone + dostęp do metra? Z góry dziękuje za pomoc :)