hehe mam ustawowy dzień wolny by móc uczestniczyć w obchodach święta katolickiego choć jestem ateistą i nie biorę udziału ale jacyś debile robią jakąś procesję po osiedlu i nie dają mi w spokoju siedzieć na dupie omg boże specjalnie to robią bo nienawidzą mojego ateizmu bk z nich ehehehehheeh #rakcontent #ateizm #wiara #bozecialo

Pietszek - hehe mam ustawowy dzień wolny by móc uczestniczyć w obchodach święta katol...

źródło: comment_xMXhSuhq67osxfQ1zSzIbcWX37D3v3Cn.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@Pietszek: oszukujesz sie. poslugujesz sie jezykiem typowym dla oswieconego ateizmu, na agnostyka jestes zbyt chamski, na wierzacego zbyt niedojrzaly, ergo jestes ateista. do tego, niezbyt rozgarnietym. milego dnia ;)
  • Odpowiedz
  • 471
@atestowanie2 wiedziałem ze ten argument padnie xDDDD za kazdym razem jest to samo xD islam zly oni tylko morduja a katolicyzm uczy milosci wobec drugiej osoby. Ta milosc widac w tym kartonowym państwie w jakim żyjemy.
  • Odpowiedz
Ja znam paru ateistów którzy są totalnymi idiotami ale nie tworzę z dowodu anegdotycznego koncepcji ogólnych XD

@Brzytwa_Ockhama: No bo przecież jak ośmielisz się napisać, że "ateiści obrzucają wierzących gównem", to pojawia się armia pt. "nie generalizuj".
No chyba, że generalizujesz na temat katolików - wtedy jest ok ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mój wczorajszy wpis o "miłości i RiGCzu" ateistów doskonale pokazał, że nie wolno generalizować
M.....a - > Ja znam paru ateistów którzy są totalnymi idiotami ale nie tworzę z dowod...

źródło: comment_UW0d2NYbV53cLBop5hmEY3wWq1bIfDvs.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Projekcje xD Byłem katolikiem i znam katolików. I większość z nich ma małe pojęcie o własnej wierze. Powtarzają obrzędy bo tak robili ich rodzice i otoczenie i było im to wpajane od dziecka.


@strfkr: A ja jestem katolikiem i znam katolików, którzy nie są "katolikami od święta". Oni znają podstawy wiary i świadomie w niej uczestniczą. I co teraz? Który dowód anegdotyczny jest ważniejszy? ( ͡° ͜ʖ ͡
  • Odpowiedz
Co powiecie na taki eksperyment jak stać się Bogiem? Wezmiemy dopuscimy psa do suczki - niech maja gromade szczeniaków. Damy tym szczeniakom twarde zasady do przestrzegania. Powiesimy na drzewie karmę i zakażemy bezwzględnie zrywania i zjedzenia jej. Za niesubordynację choćby jednego z nich ukarzemy je wszystkie razem z potomstwem konsekwencją za grzech pierworodny - puscimy na nie choroby, nowotwory, głód, cierpienie. Osiągniemy tym sposobem miłość doskonałą niczym Bóg i staniemy się nieskończoną
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziś uroczystość Bożego Ciała. I tak naszła mnie refleksja odnośnie tego wydarzenia z hostią. Pomijając naganne zachowanie księdza, to jednak winiłbym też rodziców, skoro 10-letniemu chłopcu nie wytłumaczyli, czym dla chrześcijanina jest hostia. To jeden z najważniejszych sakramentów, który winno traktować z najwyższym szacunkiem, o ile jest się wierzącym. A teraz nawet Komunia św. się komercjalizuje, zapomina się o tym ważnym, patrząc tylko na materialne korzyści. Powtarzam raz jeszcze, dla wierzącego jest
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mt 6,24-34
24 Nikt nie może służyć dwom panom, bo jednym gardzić będzie, a drugiego polubi; o jednego dbał będzie, a drugiego zlekceważy. Nie możecie służyć Bogu i mamonie. 25 Dlatego mówię wam: nie martwcie się o swoje życie, co będziecie jeść lub co pić będziecie; ani o swoje ciało, czym się przyodziejecie. Czy życie nie jest ważniejsze od pokarmu, a ciało od odzienia? 26 Popatrzcie na ptaki na niebie: nie sieją,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach