Czytając legendę o jeździe po rondzie, przypomniała mi się jedna taka zasłyszana na BHP.

Akcja miała miejsce na placu budowy. Pełno pustaków, zaprawy, januszów budownictwa, narzędzi no i betoniarka na siłę. Siła jakby kto nie wiedział to 3 fazy czyli ~400V do zasilania urządzeń o dużym poborze energii. No i jeden taki janusz budownictwa podczas pracy stwierdził ,że coś mu wpadło do #gumiaki, niewygodnie i gniecie więc trzeba wytrzepać.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czytając "urban legend" o jeździe tyłem po rondzie - przypomniała mi się inna historia, którą katowali mnie w pracy...

Gdy zostałem przyjęty do pewnej firmy, parę osób dowiedziało się, że jeżdżę na motocyklu motzno. Chcąc złapać kontakt i wspólny język ze mno, opowiadali mi historie (oczywiście opartą na faktach) jak to słyszeli o gościu, który wybrał się na przejażdżkę motocyklem ale miał zepsuty zamek w kurtce. W związku z tym, kurtkę ubierał
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pewien mężczyzna lubiący polowania wprowadził się wraz ze swym psem do nowego domu. Okolica wydawała się bardzo zaciszna - mieszkające w sąsiedztwie dwie starsze panie bardzo polubiły nowego sąsiada i jego wiernego towarzysza. Piesek zaprzyjaźnił się nawet z ich śnieżnobiałym króliczkiem, który był pupilkiem staruszek! Pewnego wieczoru mężczyzna wrócił z pracy bardzo zmęczony po ciężkim dniu. Jego pies jednak radośnie podskakując i machając ogonem domagał się cowieczornego spaceru. Mężczyzna był jednak tak
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A'propos misji na Marsa, przypomniało mi się:

Miejsce akcji: Jeden z wielu wieżowców na jedym z Siedleckich osiedli. Pewnego dnia dwóch kolegów postanowiło się naćpać. Zrobili to i po pewnym czasie przyszeł im do głowy świetny pomysł - polecą na marsa! W tym celu wzięli jakiś karton i weszli na dach wieżowca. Napisali na tym kartonie "Misja na marsa". Jeden z kolegów wsiadł do niego a drugi zepchnął go z dach miejąc
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedyś przeczytałem taką wypowiedz na jednym forum internetowym:

kiedyś do Norwegii zaczęto przyjmować dużo azjatow i czarnoskórych, bo norwescy naukowcy uznali ze ich geny są bardzo słabe i zeby je wzmocnić musza wymieszać z genami innych ras, uznano ze szczególnie korzystna bedzie mieszanka z azjatami.


Może to ktoś w jakiś sposób potwierdzić?

#genetyka #norwegia #rasa #urbanlegend #pytanie
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Słyszałem takiego hita, że Kononowicz wcale nie odszedł w cień sceny politycznej w #bialystok tylko co jakiś czas pojawia się w jakimś budynku administracyjnym (urząd miasta czy coś w ten deseń, nie chce przekręcić) i gasi światła tłumacząc, że to za nasze pieniądze (podatników) się świeci, a jest jasno i nie trzeba. Ktoś to może zweryfikować z Białegostoku?

Nie wiem czy to jakiś #urbanlegend czy nie, jednak ciekawe
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@maQus: Tak w ogóle to strasznie mi szkoda Kononowicza. Był maskotką i zrobili z niego pośmiewisko. Nie dość, że sam jest chory to ma do tego chorą matkę. Od jakiegoś czasu, dosyć często można go spotkać 20-21 na piasta etc.
  • Odpowiedz
Nie wiem czy to #urbanlegend czy nie, ale na #nocnazmiana mam #coolstory

Koleś przyjął pod swój dach erazmusa. Erazmus - mudżin, muzułmanin - acz taki "lajtowy" (o ile są tacy).

Erazmus chciał żeby rzeczony koleś nauczył go paru zdań po polsku. To go nauczył. Nauczył go między innymi jak jest "dzień dobry", przekręcając nieco fakty.

Do
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czyli to jednak prawda. W krośnieńskim WORDzie za 13 nieudane podejście do praktycznego egzaminu na prawo jazdy otrzymujesz... rower ;) Od zawsze traktowałem to jako #urbanlegend ale to jednak #truestory. Zdjęcie zrobione pod sklepem Groszek w Żarnowcu k. Jedlicza.

#krosno #prawojazdy #rower
chomikagresor - Czyli to jednak prawda. W krośnieńskim WORDzie za 13 nieudane podejśc...

źródło: comment_j3foeAmnYbuelXThf2nw5aXnNmnN3f4l.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie wiem czy #urbanlegend ale na pewno #coolstory

Opowiadała mi to osoba, która widziała to ponoć na żywo. Nie wiem czy równie śmiesznie to brzmi jak się czyta, ale zaręczam, jak się opowiada to można nieźle skisnąć.

Akcja się dzieje na ślubie. W kościele. Ksiądz poprosił Młodych do siebie, czyli pod ołtarz, aby dać im błogosławieństwo i aby ci wymienili się obrączkami.

Niestety
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach