Nie wiem czy to #urbanlegend czy nie, ale na #nocnazmiana mam #coolstory

Koleś przyjął pod swój dach erazmusa. Erazmus - mudżin, muzułmanin - acz taki "lajtowy" (o ile są tacy).

Erazmus chciał żeby rzeczony koleś nauczył go paru zdań po polsku. To go nauczył. Nauczył go między innymi jak jest "dzień dobry", przekręcając nieco fakty.

Do kolesia przychodzą znajomi. Otwiera im mudżyn, ubrany w coś co wygląda jak, nie wiem, toga? Prześcieradło
Nie wiem czy #urbanlegend ale na pewno #coolstory

Opowiadała mi to osoba, która widziała to ponoć na żywo. Nie wiem czy równie śmiesznie to brzmi jak się czyta, ale zaręczam, jak się opowiada to można nieźle skisnąć.

Akcja się dzieje na ślubie. W kościele. Ksiądz poprosił Młodych do siebie, czyli pod ołtarz, aby dać im błogosławieństwo i aby ci wymienili się obrączkami.

Niestety ksiądz zapomniał w tym całym ferworze jak ma Młody
Dwie 12-latki z Wisconsin stanęły dzisiaj przed sądem za próbę zabójstwa koleżanki. Zbrodnię planowały przez ostatnie dwa miesiące, a jej powodzenie miało udowodnić istnienie Slender Mana - chyba najsłynniejszej creepypasty i horror mema krążącego po Internecie. Dazed w dwóch interesujących artykułach analizuje eskalację fenomenu Slendera i to, jak internetowa zabawa zamieniła się w całkiem rzeczywiste zło (eng):

http://www.dazeddigital.com/artsandculture/article/17715/1/slender-man-marble-hornets-origins-urban-legend o początkach tej urban legend

http://www.dazeddigital.com/artsandculture/article/20086/1/two-kids-claim-they-stabbed-friend-to-please-slender-man o 12-latkach

#kultura #internet #creepypasta #urbanlegend #socjologia
W Japonii znana jest pewna miejska legenda zwana Aka Manto.

Aka Manto to zły duch, który nawiedza toalety publiczne. Pojawi się, kiedy usiądziesz na kiblu i nie będzie tam papieru toaletowego.

Tajemniczy głos zapyta się: "Chcesz czerwony czy niebieski papier?"(czerwona/niebieska peleryna w niektórych wersjach).

Jeśli wybierzesz czerwony duch będzie ciął cię na kawałki dopóki twoje ubranie nie będzie całe czerwone. Kiedy zdecydujesz się na niebieski papier będziesz duszony póki twoja twarz nie
W Japonii jest tego masa. Jest kobieta, która pyta czy jest piękna (Kuchisake ona), jest kobieta licząca talerze (Okiku), jest dziecko płaczące w toalecie (Hanako-san), są Teke teke - wiszące np. z linii trakcyjnych, są Hitobashira - zamurowani w budynkach...

Najczęściej, żeby pozbyć się dręczyciela trzeba go wyprowadzić z równowagi: np. poprzez wymijającą odpowiedź, albo powiedzieć "przepraszam, śpieszę się na spotkanie" - duch z racji uprzejmości nie będzie przeszkadzał i się oddali
Moja koleżanka wychowała się na wsi pod Łodzią. Gdy przenosiła się na studia do Warszawy, mówiła, że za niczym nie będzie tęsknić. #!$%@?ć wiejskie dyskoteki, #!$%@?ć kontrolujących rodziców i przygłupich kolegów- no, tylko psa szkoda było jej zostawiać. Więc gdy pomieszkała pół roku w Warszawie, postanowiła przywieźć psa (a zaznaczam- to był owczarek niemiecki) do siebie na chatę. #!$%@?, że to żaden apartament, tylko 45 metrów kwadratowych szczelnie wypełnione studentami i pustymi
Znajoma wyslala mi takie cos na FB, moim zdaniem to tylko zwykłe #urbanlegend .

"Dzisiaj moja sąsiadka była w urzędzie, babeczki przy niej dostały jakiś faks odnoście zagospodarowania gruntów i czytały głośno, że w razie co to ludzi mają chować w zbiorowych mogiłach w parkach i skwerach, a dopiero po wojnie jak już znajdą się bliscy to w pojedynczych grobach....."
Kiedys kilka osob opowiedzialo mi taką historie (w Poznaniu, acz nie pamietam, gdzie się te wydarzenia mialy rozgrywac).

Koles mieszkal w akademiku w standardowym pokoju z innym kolesiem. Nic nie zdradzalo nadchodzacej zdrady... Jednak cos zaczelo sie dziac z jego zdrowiem. Zaczal bolec go odbyt, codziennie byl ospaly i otepialy. Po tygodniu udal sie w koncu do lekarza, ktory po badaniu per rectum zapytal go wprost kiedy ostatnio uprawial stosunek analny. Chlopak
O qrewełe jakie mi ludzie zapodali #coolstory ,a raczej #urbanlegend stoczniową w #pracbaza Oo

Była sobie jakaś babeczka pracująca na statku przy budowie i nie mogła znaleźć drogi do wyjścia, więc chciała wyjść przez bulaj [takie okrągłe okrętowe okno jakby ktoś nie wiedział], no i pech chciał, że się zaklinowała. No i tak ją przyuważyła jakaś grupa napalonych stoczniowców, to zamiast biednej kobiecie w potrzebie pomóc, postanowili sami zaspokoić własne potrzeby