@wez_idz_sobie kwalifikacja wstępna jest wymagana razem z kursem na C/CE/D/DE, aby u kogoś pracować. Nie zastępuje kursu na prawo jazdy i po prostu musisz zrobić te dwie rzeczy osobno
  • Odpowiedz
Jako, że nie mam wykształcenia, a do ciężkiej pracy fizycznej się nie nadaje to myślę nad zostaniem kierowcą.

Pochodzę z biednej rodziny, gdzie każdy z każdym nie utrzymuje kontaktu. Jak otarłem się o bezdomność i zadzwoniłem do ojca mieszkającego w Niemczech to powiedział mi, że mnie nie przygarnie, że jestem dorosły i mam radzić sobie sam. A jeszcze z----ł, że nie znam żadnego obcego języka i jak ja zamierzam tak dalej żyć, bez
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wez_idz_sobie: problem z kredytem hipotecznym dla kierowców jest taki, że znaczną część twoich zarobków stanowią nieopodatkowane diety, i większość banków ich nie uznaje przy liczeniu zdolności kredytowej. Ale to byś musiał dokładnie dopytać w banku, i możliwe że coś się zmieniło bo te zasady wynagradzania kierowców to jest jakaś czarna magia. No a poza tym sama praca to żaden miód, bądź gotowy na 15-godzinny dzień pracy, braki miejsc parkingowych, kontrole,
  • Odpowiedz
@wez_idz_sobie Z tego co napisałeś, sądzę że jesteś idealnym kandydatem na emigrację. Rób C+E, zdobywaj doświadczenie i w wolnym czasie ucz się języków, zwłaszcza angielskiego. Na FB są grupy gdzie się dowiesz co i jak z emigracją dla kierowców zawodowych.
  • Odpowiedz
Opłaca się gościowi co ma gole średnie i nic nie umie iść do lokalnego MZK, zrobić za ich hajs kurs na autobus z lojalka za jakieś 3k netto na 3 lata? A potem iść na autokar jakiś flixbus na zagraniczne wyjazdy? Ile się tam zarobi?

Myślę też o prawku na widlaka. Za wynajem kawalerki place 2k z hakiem to tak potrzebuje 4k bez samochodu.
Magazyny to trzeba jakieś auto żeby dojechać. Ile się na
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem lewaq, ale myślę, że elektryki to ślepy zaułek transportu prywatnego. Być może znajdą w końcu swoją niszę jak np transport publiczny czy TIRy, ale ich funkcjonalność nie spełnia oczekiwań życia/świata jaki mamy. Świata rozległego, wielkeigo, z jednej strony pełnego kilkuset kilometrowych autostrad, a z drugiej upakowanych pod korek osiedli gdzie mieszka kilka set / kilka tysięcy osób i każda ma samochód BO MUSI MIEĆ, bo takie warunki gry naruzca granie w
Lohengrin - Jestem lewaq, ale myślę, że elektryki to ślepy zaułek transportu prywatne...

źródło: temp_file5987761588289964263

Pobierz
  • 39
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lohengrin: ilość litu może być jednak problemem w sumie. Bez jakiejś super technologii utylizacji i odzysku może być ciężko, ale ja generalnie traktuje sektor baterii jako technologię do końca nierozwinięty
  • Odpowiedz