Czy z #policja rzeczywiście jest tak źle?

Mam na myśli stan kadrowy. Tknęło mnie już coś przy okazji 1 listopada. Do rodziny muszę przejechać przez prawie całe województwo, zdrowo ponad 100km, a właściwie bliżej 200. Co roku na tej trasie spotykałem MINIMUM dwa patrole z suszarką, a jak sięgam pamięcią to może i nawet trzy. Teraz ZERO. W jedną i w drugą stronę nie widziałem ani jednego radiowozu, nawet nie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@j2416513 jeśli chodzi ci o braki kadrowe to jak poświęcisz 30 sekund to się dowiesz ile jest wolnych etatów. A swoją drogą to w okolicach 1.11 strajkowali i nie miał nawet kto pracować w wielu komendach.
  • Odpowiedz
Pamiętam jak kiedyś w firmie w której robiłem zrobili wigilię. Między zmianami tak żeby wszyscy byli. Oczywiście fałszywe uśmiechy itd. Po całej imprezie kierownictwo całe jedzenie wzięło do siebie do lodówki, a nawet spoko było. W końcu nie za swoje zamawiali. No i mieli to żarcie kilka dni u siebie. Co lepsze to zjedli. Jak już było drugiej świeżości i to co było gorsze to przynieśli te resztki na stołówkę reszty pracowników.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam po tych świętach taką rozkminę, że ludzie coraz bardziej zaczynają się od siebie izolować. Jeszcze jakieś 8-10 lat temu w moim domu były regularne świąteczne spotkania rodzinne na około 20-25 osób, musieliśmy pożyczać krzesła od sąsiadów, bo miejsca brakowało. Wspominam te spotkania bardzo ciepło, to jedne z najlepszych wspomnień. Później coś zaczęło się psuć, wyszły jakieś kłótnie o spadki, później covid (części ludzi nie widziałam od covida, a mija już 5
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 44
@Polina2137 oczywiście że zaczynamy się izolować.. COVID bardzo pomógł, internet. Przykre to bo człowiek potrzebuje interakcji z ludźmi, nawet ten najbardziej introwertyczny
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Opracowałem algorytm jedzenia w święta; weź kromkę chleba, dodaj rybkę albo wędlinę, dobierz sałatki. Jak skończy się chlebek to dobierz kromkę, jak skończy się rybka/mięsko to też dobierz, analogicznie z sałatką. Jedz dopóki wszystkie składniki nie skończą się jednocześnie lub się nie porzygasz. #swieta #wigilia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach