Moi znajomi dzielą się dosłownie na dwie grupy: na tych, których od kiedy znam są sami z ewentualną przerwą na krótki, niezobowiązujący związek albo na tych, którzy praktycznie nigdy nie są sami i z jednego długiego związku wchodzą w drugi bez nawet takiej refleksyjnej przerwy i na przeżycie zakończenia jednej relacji.
Nieironicznie pytam się czym to jest spowodowane, co na to wpływa? Ja sobie nie wyobrażam, żeby po jednej długiej i ważnej
Nieironicznie pytam się czym to jest spowodowane, co na to wpływa? Ja sobie nie wyobrażam, żeby po jednej długiej i ważnej







































Bo mam tak dużo w życiu, a jednocześnie czuję się niekompletna... dorastałam w patologicznej rodzinie i całe moje życie to walka. Żeby wyjść z tego bagna, żeby nauczyć się żyć, ale jestem tą walką już tak bardzo zmęczona... (╥﹏╥)
Dorosła kobieta, żona, matka... nie radzę sobie ze zwykłą codziennością. Każdy dzień w pracy to walka o przetrwanie, stres czy wpadnie dodatkowe zadanie. Beznadziejnie się