@paczelok: ale mnie wkurzają te "polskie swojskie gospody".
Rudera obita deskami, że niby "starożytna karczma", w środku jakieś poroża i trofea "myśliwskie" z plastiku, kelnerki ubrane jak zespół mazowsze, żarcie typu "schabowy garnizonowy, żylasto gumowy" albo pierogi z frytkownicy, do tego ceny z sufitu i zawsze musi się trafić jakiś Janusz, który gada za głośno i wszystkich wkurza.
Największy rak, to jak idziesz na jakiś event rodzinny do takiego syfu. Urodziny
@paczelok: Zajebisty pepe, jak miałem koło 6 czy 7 lat to siedziałem sobie podobnie, obserwując rodziców koszących trawę, czy starszych braci i siorkę grającą w piłkę... Też byłem smutny, bo przez bycie dużo młodszym gówniakiem nikt nie zwracał na mnie uwagi ;(