W ciągu ostatnich dwóch miesięcy:

1. Gość który ogarniał instalacje techniczne w jebitnym szpitalu, z którym się dobrze współpracowało zachorował na raka
2. Gość który był pracownikiem najlepszego naszego podwykonawcy odszedł na rentę z powodu powikłań po drobnym zabiegu,
3. Nasz najlepszy podwykonawca zmarł

Pomimo, że byli to zupełnie obcy ludzie to coraz mocniej uświadamiam sobie, że to nie od nas zależy kiedy przyjdzie nam zdjąć ziemski garnitur, więc w związku z
Ciekawe czy Kulczyk był szczęśliwy mimo swoich miliardów? Gdybym miał taki hajs i cały czas kasa trzepałaby się na autostradowych bramkach to w wieku 65 lat pływałbym tym jego wielkim jachtem po świecie i miał wszystko w dupie. Z drugiej strony teraz dzieci dziedziczą ogromne przedsiębiorstwo, nie jedną firmę i będą w stresie by tego nie stracić. Swoją drogą 15 miliardów to on miał jedynie na papierze, przecież większość na pewno była
Jak czytamy w pewnym serwisie - "Lawina zepchnęła do szczeliny Aleksandra Ostrowskiego, który zjeżdżał na nartach na stoku ośmiotysięcznika Gaszerbrum II - poinformował w poniedziałek wieczorem Jerzy Natkański, dyrektor Fundacji Wspierania Alpinizmu Polskiego im. Jerzego Kukuczki. Akcja poszukiwawcza himalaisty została zakończona".

I takie mam pytanie - nie wydaje się Wam, że Ci himalaiści to trochę egoiści? Mają swoją pasję, idę w te niebezpieczne góry, wpadają tam w jakieś szczeliny, a potem wysyła
@Josuke: Równie dobrze można napisać to samo o górnikach. Po co pracują pod ziemią, zdarzy się tragedia i " biedni ratownicy" muszą narażać życie aby ich ratować.
Ich pasja, ich życie. Ratownicy też wybrali zawód niebezpieczy, nie dla tego że ich zmusili, tylko dla tego, że mają misje pomagać komuś, nawet z narażeniem własnego życia.
@Josuke: Hm, nikomu nie możesz zabronić egoizmu. Jeżeli ktoś chce brać narkotyki, to niech je bierze. Jeżeli chcesz popełnić eutanazję, proszę bardzo. Nie możesz zabraniać himalaistom chodzenia w góry. Ale nie możesz również od nikogo wymagać narażania życia. Możesz mieć za to do niego żal, że nie podjął się heroicznego wyczynu. I himalaiści idąc w góry mają tę świadomość, że mogą nie wrócić, i że może nawet nie wyruszyć akcja ratunkowa.