Moje samopoczucie to jakaś j3b*** sinusoida. Raz czuję się jak maszyna, siłka 3-4x w tygodniu, 12-15k kroków dziennie, 2,5k kcal, 3l wody, 8h snu (21-5), zero alkoholu i papierosów. A czasami nie mam siły zrobić nawet 10k kroków.
Ostatnio zjadlem sniadnie, jajecznica, chleb bezglutenowy (lowfodmap), potem trasa 400 km zjadłem w trakcie paczke wafli ryżowych i kawalek fit ciasta - bylo ok, po trasie 250 g kurczaka + 10 g oleju, zero węgli.
Ostatnio zjadlem sniadnie, jajecznica, chleb bezglutenowy (lowfodmap), potem trasa 400 km zjadłem w trakcie paczke wafli ryżowych i kawalek fit ciasta - bylo ok, po trasie 250 g kurczaka + 10 g oleju, zero węgli.






















Siema, mam pytanie, może ktoś miał podobnie.
Od 3 lat czuję ból w prawym podżebrzu (bardziej pod żebrami po prawej stronie). Nie jest to jakiś mega ostry ból, raczej takie uczucie dyskomfortu/ucisku, czasem jakby „ciepło” albo lekkie kłucie. Niby mam polipy woreczka żółciowego, najwiekszy 6mm, ale lekrz mówi że to nie to.