NIECH ŻYJE DEKADENCJA!
Sci-fi jako gatunek ma to do siebie, że z ogromną łatwością twórcom przychodzą w nim najrozmaitsze alegorie - wszak o wiele łatwiej jest komentować otaczający nasz świat i wytykać wszystkie wady, jeżeli nie trzeba tego robić wprost. Dla dystopijnej jego odmiany najczęstszymi motywami jest moralność i społeczeństwo, oraz ich role w dzisiejszym życiu. Gdy J.G. Ballard w 1975 roku napisał powieść High-Rise, umieścił ją

!["Prometeusz" od kuchni. Nie tylko CGI, ale masa efektów staroszkolnych [KULISY]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/link_dncAtiCR1Tal6LW8rQe8iu91rcED3VsF,w220h142.jpg)























Zapowiada się ciekawie ;)
https://www.indiegogo.com/projects/code-8-a-film-from-robbie-stephen-amell#/